Na wstępie powiem, że event został poprawnie wykonany, incydenty z życia wzięte ślub itp. -super. Niestety zupełnie nie rozumiem skąd wasze oskarżenia, gdyż o 23.00 już musiałem uciekać. Nie chcę wnikać co się później działo. Co mogę powiedzieć... Gwardio przyszliśmy do Was negocjować wspólny atak na inną frakcję, co odparliście, że macie swoje wewnętrzne sprawy. Po jakimś czasie dyskutowania jeden "rycerzyk" od Was zaatakował (nie wiem czy przypadkowo czy nie) naszego emisariusza z bannerem, następnie ku naszemu zaskoczeniu wystrzelona została strzała w naszego króla. Ot co decyzja do ataku na Was. Zarzucacie zdradę XW? A to czemu w trakcie negocjacji brama w Waszym królestwie została zamknięta, aby odciąć nam jakąkolwiek ucieczkę? - zaplanowany, brzydkim słowem, zamach na posłańców... Następnie: "jakie to XW jest...". Tyle co mogę powiedzieć na ten temat, po 23.00 co się działo - kompletnie nie mam pojęcia.
Corleone nie zniechęcaj się, małe problemy z serwerem i to tyle, mogliśmy zacząć tak o 19.00 - więcej czasu i wg. ale jeszcze raz wszystkim dziękczynienie za miło spędzony czas.