Witam
Być może niektórzy z was widzieli na serwerach łucznika który strzela ludziom w plecy a później ucieka a jak go dogonicie to pada na 1-2 strzały bo ma słabego manuala. Jeśli tak to duża szansa że to byłem ja ;]. W Warbanda gram ok. rok(jestem w klanie WSC), prawie zawsze łucznikiem,nie przepadam za kuszą i gram nią tylko gdy są frakcje Swadia vs. Rhodocy, czasami zagram piechota żeby zobaczyć jak to jest być "po drugiej stronie celownika". Konny ze mnie żaden,grałem nim może ze 3 razy. Pierwszy raz o M&B usłyszałem od kolegi który go zakupił("Hej stary jest takie fajne średniowieczne RPG, chcesz to Ci pożyczę i obczaisz") zagrałem no i mnie wciągnęło:)
A teraz coś o sobie:
Na imię mam Kamil, lat 22 i gry komputerowe(wszystko oprócz symulatorów samolotów i przygodówek) to moje hobby, życiowa pasja i uzależnienie:). Gram od 9 roku życia(licze od czasu gdy dostałem PC, wcześniej był pegasus, SNES i klasyki na te platformy: Contra, Mario, Tanks, Kunio Kun no Nekketsu Soccer League;D ),mój pierwszy komputer odkupiony od kolegi był złomem nawet jak na ówczesne standardy:) procesor 66 mhz, 8(16) mb RAM i dysk 200mb(2 GB), w nawiasie podane są późniejsze parametry po "apgrejdzie" podzespołów;]. Dzięki temu w czasie gdy inni zagrywali sie w CS'a, ja mogłem poznać klasyki, gry z których większość była kamieniami milowymi w swoich gatunkach i miała duży wpływ na to jak rozgrywka elektroniczna wygląda dziś(Another World, Dune 2, Flashback, Archon, Alien Breed, Tyrian, pierwsze gry z serii: X-Wing, UFO, Heroes of M&M, Setlers, Need For Speed oraz wiele innych których tytuły wyleciały mi z głowy ale gdybym zobaczył screena na pewno bym sobie przypomniał:) ). Moje ulubione gry to "Max Payne 2, Prince of Persia: Warrior Within", seria "Tony Hawk" 1-3, "Silent Storm" wraz z dodatkiem, oraz seria Pro Evolution Soccer(gram od 8 lat, chwilowo nieaktywny bo zbieram kasę na PES 2011)"
Tych którzy pomyśleli po przeczytaniu powyższego tekstu że jestem "no-life" który całe życie siedzi przed kompem mają niestety trochę racji:) Moje obecne zajęcie to aktywne poszukiwanie pracy oraz bycie N.I.N.J.A(No Income No Job no Assets) na pełny etat ale oprócz komputera mam też inne zainteresowania, są nimi tenis ziemny i snowboard. Dodam że długo szukałem jakiegos innego zajęcia oprócz komputera(jeżdziłem na deskorolce, machałem nunchaku, probowałem w celach czysto hobbystycznych oczywiście nawet "picklocking'u") ale w końcu się udało i jak na razie nie zapowiada sie żeby te dwa sporty mi się znudziły;] Mój gust muzyczny jest trochę "ciężki";], słucham głownie: Disturbed, Drowning Pool, Korpiklanii, Linkin Park , Tree Days Grace, Nickeback, Soil, Green Day, Prodigy oraz wszelkich innych odmian rocka i metalu(oraz troszeczkę techno i innych rodzajów muzyki). Z filmów preferuję kino akcji(ulubiony film "Equilibrium") ale podobnie jak z muzyką nie ograniczam się do jednego gatunku tylko oglądam/słucham wszystko co mi się podoba. Z książek czytam tylko fantastykę(być może zaraziłem się nią gdy dziecięciem będąc dorwałem w swoje małe łapki "Thorgal'a" ;]), moje ulubione pozycje to: "Wiedźmin" i "Trylogia Husycka" Sapkowskiego, "Mistrz i Małgorzta" M. Bułhakowa oraz "Piknik na skraju drogi" braci Strugackich.
Na koniec dorzucę jeszcze 2 ciekawostki: mój nick(wiem że pisze się "grzywa" ale to jest nick a nie nazwa więc się nie czepiajcie:P) wziął się z fantazyjnej fryzury ktorą bardzo dawno temu nosiłem(nikomu zdjęć nie pokażę bo byście mnie śmiechem zabili;D). Druga ciekawostka to taka że w wieku 18 lat ojczyzna się o mnie upomniała i trzeba było iść do wojska(jak to się stało pytacie... długo by opowiadać ;]). Służyłem w 1 Siedleckim Batalionie Rozpoznawczym(byłem zwiadowcą). W nagrodę za moją "poniżejprzecietną" sprawność fizyczną zostałem uhonorowany "lekkim" karabinem maszynowym PKM:) który kochałem i nienawidziłem na zmianę. Kochałem gdy z niego strzelałem bo to naprawdę niezła frajda opróżnić kilkadziesiąt pocisków w kilka sekund i patrzeć jak cele na strzelnicy 300m dalej znikają i zostaje po nich tylko tuman kurzu, natomiast nienawidziłem gdy przyszła taktyka i temat: pokonywanie terenu różnymi sposobami(tak naprawdę poznaliśmy tylko 2: czołganie i sprint zygzakiem) bo jednak 9 kilo żelastwa (+ prawie drugie tyle ważył plecak) trochę daje popalić, jednak naprawdę znienawidziłem tą broń dopiero gdy przyszło zaliczyć marsz kwartalny na 35 km;]. No i to by chyba było na tyle(wiem że za dużo nawiasów dałem ale niestety taki jest mój styl pisania:)).
Pozdrawiam i dziękuje za uwagę
Gżywa