Przepraszam za multipost ale Polska właśnie zakończyła mecz z Czechami. Udało nam się zwyciężyć z Czechami 20-0 po tym jak przy wyniku 12-0 automatycznie się poddali.
Pierwsza mapa: Zaśnieżona Wioska Rhodokowie vs Rhodokowie
Mecz rozpoczęliśmy na zaśnieżonej wiosce...mapa która prześladuje nas od początku Nations Cupa. Jednak nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło. Nie lubimy tej mapy, ale dzięki temu że gramy ją bardzo często staliśmy się na niej naprawdę mocni. Tak więc zaczęliśmy nieco niepewni...ale jednak mieliśmy tylko jeden cel...musieliśmy tą mapę wygrać. Pierwsza runda to walka w górach...dobry atak konnicy, i naprawdę dobre zwycięstwo. Druga runda to już master na dole...przebijamy się do wioski i niszczymy wroga. Dobrze spisali się GorN i Argaleb. W kolejnej musieliśmy atakować "penisowe wzgórze" czyli ogromną górę przy spawnie przeciwnika. O innych nazwach regionów na mapach wolę nawet nie pisać:D W kolejnej rundzie DzioOb złapał crasha...ale ostatecznie przy masterze ponownie zmiatamy przeciwnika dzięki dobrej grze młotkowego (Okocha) i współpracy z kusznikami. W czwartej crashuje DzioOba i Argaleba ale znowu zwycięstwo tym razem dzięki atakowi konnicy. Piąta to w gruncie rzeczy to samo. W każdym razie spawn kończy się wynikiem 5-0 dla Polski.

Drugi spawn to ponownie ataki konnicy, dobry ostrzał kusz i Okocha z młotem. Wszystkie pięć rund przebiega w gruncie rzeczy tak samo. Jedyną różnicą jest liczba konnych (aż 3) których jednak błyskawicznie neutralizowała nasza konnica (Argaleb, Blackitt, GorN) i kusznicy. Wszystkie pięć rund to znowu wysokie zwycięstwa i 5-0 dla nas.

Druga mapa: Ruiny Sarranidzi vs Rhodokowie
Pierwsza runda to my jako Sarranidzi. Master w centrum ruin i pewny atak naszej konnicy zakończony zwycięstwem. 1-0.

Czesi oddali nam resztę rund. Wygrywamy 20-0 i pewnie awansujemy do półfinału rozgrywek. Kto będzie naszym przeciwnikiem? Dowiemy się po meczu Turcja - Rosja:)
Pozdrawiam Argaleb!