Kolejny mecz za nami. Naszym dzisiejszym przeciwnikiem była Kanada. Obawialiśmy się tego meczu, głównie z racji pingu ale poszło łatwiej niż sądziliśmy. Reasumując, zwycięstwo 19-1 i trzy punkty lądują na naszym koncie. Jeżeli dodamy do tego rezygnację Danii i Islandii z turnieju to mamy łącznie 12 punktów i po czterech meczach prowadzimy w naszej grupie. Poniżej krótka relacja z meczu.

Pierwszych pięć rund graliśmy na europejskim serwerze. Do tego mieliśmy lekką przewagę liczebną (8 vs 7) co skrupulatnie wykorzystaliśmy zapewniając sobie wysokie zwycięstwo 5-0. Przeciwnik próbował bronić się na spawnie i grać na remis ale nie udało mu się wyrwać z naszych rąk żadnej rundy. Bardzo dobrze zagrali Okocha i El_Hombre_Loco.

Przenieśliśmy się na serwer Kanadyjski. Pingi 130-180 utrudniały grę ale świetna gra kuszników sprawiła że rozgromiliśmy wroga 5-0.

Kontynuacja gry na serwerze kanadyjskim i zmiana mapy. Początek to dwa perfect roundy w naszym wykonaniu.

Potem lekkie rozluźnienie w naszych szeregach i porażka! Wzięliśmy się w garść i kolejne dwie rundy znowu zwycięskie. 4-1 dla nas:)

Ostatni resp znowu graliśmy na naszym serwerze. Bez większych problemów wygraliśmy 5-0.

Dodam że mój ping umożliwił mi widzenie rzeczy których nikt inny widzieć nie może i raz wydawało mi się że Lor jeździ na łyżwach i zgarnia wszystkie fragi ale to tylko moje osobiste odczucie...
Teraz czeka nas mecz z Ukrainą:)
Pozdrawiam Argaleb!