Wreszcie udało mi się nabyć Warbanda z TopSellera :)
Strasznie się tu pozmieniało, ale kilka rzeczy pozostało na swoim - między innymi kwestia łucznik vs konny.
Łucznikiem spokojnie da się zestrzelić konnego. Pamiętajmy, że tarcza nie ochrania całej postaci, a gdy konny mknie w naszą stronę, to obrażenia przez niego zadawane są wyższe, ale również obrażenia, które on otrzymuje, są wyższe. Także rozpędzony konny, gdy dostanie strzałę, często ponosi dotkliwe rany.
Przeciwko konnym świetne sprawdzają się przedmioty rzucane - czy to topory, czy też oszczepy. Potrafią jednym uderzeniem zmieść :)
W kwestii armii - zdecydowanie popieram kandydaturę Vaegirskich Strzelców. Są naprawdę świetni. Swadiańscy Kusznicy pełnią rolę bardzo dobrych snajperów, ale szybkość przeładowania przez nich broni niestety czyni z nich słabszą jednostkę od wcześniej wymienionych Vaegirów. Khergici są niezwykle denerwujący i silni, ale:
1. Brak piechoty
2. Ataki na zamki/miasta leżą
3. Walki w górach ...
Nie wiem, jak tam ze Sułtanatem Sarranidzkim, bo jeszcze nie zdążyłem ich obczaić. Jak tam sprawują się łucznicy? Bo z tego co czytałem, konni dorównują lub są nawet silniejsi od tych ze Swadii. To w ogóle możliwe? :)