Jednostki Łowców Głów są po prostu zajebiste. Bardzo wytrzymałe, mocne i skuteczne w boju. Są po prostu bardzo dobre. Najlepszy z nich jest Slaver Chief(w polskiej wersji językowej będzie to coś w stylu Herszt Łowców Głów czy coś podobnego) na słoniu. Szkoda tylko, że ten słoń jest taki
brzydki i wydaje końskie dźwięki. Ten słoń powinien nie mieć tej paskudnej budy na grzbiecie, a jego jeździec powinien być uzbrojony jeszcze w jakąś bardzo długą lancę o zasięgu 500(bo głupio wygląda słonny jeździec z jakimś młotem).
Ideałem byłby minimalnie większy słoń z taką(lub trochę udoskonaloną) budą na grzbiecie, w której stałoby trzech żołnierzy - jeden uzbrojony w bardzo długą lancę o zasięgu 500, drugi byłby dobrze wyszkolonym łucznikiem, a trzeci by prowadził słonia. Wątpię jednak, by to było możliwe na silniku Warbanda. Niech ci ludzie jednak normalnie stoją w tej budzie! Bo ten jeździec wtopiony w słonia tak, że aż jest niewidoczny - to głupio wygląda.
Powie jakiś specjalista, czy ten słoń ma odpowiedni rozmiar, czy nie powienien być przypadkiem minimalnie większy? Wiem, że słonie indyjskie są mniejsze od ich afrykańskich kuzynów, ale ten słoń na screenie wydaje mi sie naprawdę mały.
Bardzo irytującą mnie rzeczą są bandyci. Popatrzcie sobie na
ten screen i wnioski wyciągnijcie sami. To taka potęga, że aż lordowie uciekają! Chyba jednak prędzej czy później zaatakuję taką grupę, bo większość bitew wygrywam bez żadnych strat lub z niewielkimi stratami, więc może tu też by się udało. Byłoby warto chociaż dla samej satysfakcji oraz dla tak dużej ilości doświadczenia.
Oczywiście ci bandyci to nie był jeden oddział, ale kilka w jednej bitwie. Zwykle chodzą w grupach między 50 a 100 ludzi. I zazwyczaj mają przy sobie tyle samo jeńców. Tylko pokonać taką bandę, co moim ludziom przychodzi bez żadnych strat, a potem cieszyć się darmowymi wyszkolonymi żołnierzami. Dzięki temu właśnie mam bardzo dużo Łowców Głów.
Inną głupią rzeczą są przedmioty o nazwach "Turkish Axe", "English Longsword", "Mongol Bow" czy coś podobnego. Gdzie
tu do jasnego wuja znajdują się takie państwa jak Turcja, Anglia czy Mongolia? Czy te przedmioty są towarem importowym? W którą stronę i jak daleko od Calradii należy się udać, by zwiedzić te krainy?
A tak poza tym, to mod jest wyśmienity. Te wszystkie dodatki, miodzio! Aż się grać chce, tyle opcji, przedmiotów i jednostek! Zakochałem się w tym modzie! Szczególnie urzekają mnie długie lance o długości powyżej 300 oraz te wszystkie konie i zbroje oraz nowe sztandary. Wreszcie mogę sprzedać wszystkich jeńców za jednym kliknięciem, mierzyć się na arenie ze swoimi ludźmi oraz wiedzieć, na ile dokładnie dni starczy mi pożywienia, kontynuacja bitwy po mojej śmierci, ustalanie taktyki przed bitwą - wszystkie opcje są niezwykle przydatne, urzekające i sprawiające, że nie chce mi się wracać do nativa, choćby mnie mieli tam końmi zaciągać. Brakuje mi jednak opcji "weź wszystko", która by się bardzo przydała podczas plądrowania wiosek.
Poza tym, przydałby się także rozkaz "atakować w szyku", by np. ustawiona w równym szeregu infanteria nacierała przeciwnika nie łamiąc szyku. Można by w ten sposób także szarżować kawalerią w ustawionej formacji. To by było niezwykle przydatne - szkoda, że tego nie ma. Albo jest, a ja jestem ślepy.
Bajdełej, czy tego słonia da się gdzieś kupić, by gracz i jego bohaterowie mogli go posiadać? Zastanawia mnie jeszcze, jaka jest najdłuższa lanca we Florisie. Moja ma zasięg 320. Są dłuższe?