Ta opcja pozwala na szybkie uzupełnienie obsady garnizonu (parę godzin po wydaniu kasy przybywa określona ilość wojska). Co prawda 800 denarów to nie mało i jednostki są losowe ale dość często kilku wojaków trafia się na wysokim poziomie ( mi parę razy trafiali się 6 i 7 poziomowi rycerze xD )
Mi ostatnio nawet dość często :D
7.Paczka plików zwiększających wydajność:
http://chomikuj.pl/chojmik/inne/Floris.low.0.1,1421451047.rar
Można to zreuploadować na inny serwer?Byłbym wdzięczny.
Przecież tam był darmowy transfer, później sprawdzę to...
A teraz, krótki opis mojej gry...
Jak już wspominałem kilka stron temu, postanowiłem więcej nie wspierać Harlusa i przejść na stronę Lady Isolla z Suno.Królestwo Swadii, wyczerpane ciągłymi wojnami na wszystkich frontach straciło niemal wszystko.Uznałem ten moment za dogodny, ale niestety, Szlachta zebrała się i odzyskała zamek, następnie Praven.Ale nie na długo...chciwość Harlusa przerosła już wszystko, gdy przyznawał sobie to kolejne ziemie, opuściło go dwóch Lordów, wraz z włościami i...szczęściem...Szybki kontratak ze strony Nordów przeobraził się w jatkę na murach Praven.Miasto padło a wraz z nim, wszystkie siły Swadii.
Widząc to poszukałem Isolly, złożyłem przysięgę i z niechęci do Rhodoków, zaatakowałem ich.Pierwszy padł Vynicourd, który sobie przyznałem...Kilka walk o zamek(to na murach, to pod murami po przeciwnej stronie) i Rhodocy poddali się...Odpuścili zamek, wojnę na rzecz, wpływów w centralnej Calradii...Praven, Suno, Uxhall, Dhirim, czyli Miasta, które przechodziły z rąk do rąk w ciągłych walkach pomiędzy wszystkimi nacjami.Wracają do powstania, zgromadziłem, ponad 200 osobowy oddział i postanowiłem zdobyć jedyny zamek należący do Swadii(coś na T na wybrzeżu..Tevani?)Dobrze się stało...Zamek nie miał obrony, jedyni lordowie, którzy pozostali przy Królu albo siedzieli w więzieniach, albo walczyli w lasach...Zamek padł szybko, Isolla została Królową a ja pozostałem marszałkiem...Wierni Harlusowi okazali się wiernymi Swadii i bez problemu przyjęli Isollę jako Królową (jeden nawet wrócił z wygnania).
Po dwóch tygodniach, kiedy to zebrałem czynsze za ziemie i powiększyłem swój skarbiec o kolejne 150000, postanowiłem uderzyć na Rhodoków, tym razem ze wsparciem...Jako pierwszy cel poszedł Praven, ale nie na długo.Przy pierwszej fali zamek padł, lecz jego najeźdźcy za długo tez nie pocieszyli się zwycięstwem(wyciąłem ich pod murami miasta, kiedy próbowali je opuścić)...Fala druga i zamek jest ponownie nasz, niestety spore siły Rhodoków(1500) znów najechali miasto, ale tym razem byłem przygotowany.Kiedy Doża wraz ze swoimi poddanymi, rozpoczął oblężenie, ja wraz z całym wojskiem najechałem na ich tyły(tak aby nie mogli uzyskać wsparcia)...Pod kopytami Swadiańskiej jazdy padło ponad 500 głów.Ten akt oderwał główne siły Rhodoków od oblężenia i wyprowadził ich na zgubę(czyli na równiny pomiędzy Praven a Suno). Reszta Swadiańskiej jazdy, wraz z wojskami Nordów(ku mojemu zdziwieniu),które spotkałem po drodze wyrznęliśmy ich do nogi...
Praven jest nasze! :]
Pozdrawiam!