HI!
Z tego co zauważyłem to w nowszych wersjach Swadia nadal jest z góry skazana na inwazje ze wszystkich stron...Nie wiem czemu, ale jakoś zawsze faworyzowałem tą nację(chyba z racji ciężkiej jazdy), wiem tylko tyle, że jak na razie, wszelkie wypróbowane sposoby wyprowadzenia Królestwa z kryzysu, po jakimś czasie się nie sprawdzały....Król tracił poddanych, a samo Królestwo od początku było nękane ogniem i mieczem..
Próbowałem walki, ale po czasie i tak sam się wykrwawiałem, próbowałem dyplomacji, ale Król i tak stawiał na swoim, próbowałem polepszyć relacje w między walasami i Królem, ale i tak tych, co uważałem za lojalnych odchodzili....Czy Harlus z góry skazany jest na porażkę?Może pretendentka powinna rządzić Królestwem?Macie jakieś rady?