A mam pytanie czy da się namówić króla jeśli się jest Jego wasalem żeby np NIE wypowiadał wojny, albo zawarł pokój/pakt handlowy, bo z tego co widziałem, a pewnie niedokładnie widziałem to można królowi zaproponować tylko wypowiedzenie wojny.
No sprawa ma się tak że Swadia której podlegam, walczy i z Rhodokami i z Vaegirami i z Khergitami, 1000woja rhodoków oblęża i najczęściej zajmuje wszystkie miasta, a potem je muszę odbijać i ciągle armie tracę, ja i lordowie Swadii walczący z tym tysiakiem Rhodoków , a Vaegirowie, Khergici po kolei zamki zajmują, no i nie starcza mi mocy rprzerobowej, żeby odbić zamki, wszystko idzie na miasta. Niestety moja chora koncepcja postaci to na razie podlegać Swadianom i razem z nimi podbijać resztę, bogacić się, lecz nie da się "rozwinąć skrzydeł" jak ciągle trzeba przed setkami wrogów się bronić. Doszło do tego że taki Doża Graveth, władca Rhodoków ma 500-ileś wojska i sam rozwala wyprawy wojenne Swadian a król Harlaus pomyka z 150-200...
Jeśli nawet nie da się pokoju narzucić czy zawieszenia broni, to może ktoś mi podpowie jakąś dobrą metodę na odbudowę potęgi Swadii? (Bez kodów)
btw. muszę przyznać, że trudny jest ten mod, w PoP i SoD zero problemów zawsze miałem