Wiem, że to nie jest błąd, ale wygląda to niefajnie (opisy postaci powinny ograniczać się do jego pozycji, zaś stosunki z władcą to jego osobista sprawa). Bo zakładając nową frakcję i chcąc przekabacić lordów, z góry będę wiedział, do kogoś iść. A tak, to bym musiał zapamiętać, że ten jest zdenerwowany, ten go nie lubi itp. Bardziej realistyczne podejście do sprawy (o ile o realizmie w przypadku Warbanda można w ogóle mówić :)).