A takiego C7?
We Florisie bez problemu utrzymasz armie i z samych C7.
Moim zdaniem w Warbandzie przesadzili trochę z tą kasą - miałem 10 miast, kilka zamków i kilkadziesiąt wsi i nie zarabiałem na nich praktycznie wcale. Wszędzie trzymałem jak najmniej jednostek (po 20-30 wojaków) żeeby nie płacić im żołdu, bo inaczej bym zbankrutował, ale co z tego, jak i tak co tydzień mój dochód wynosił maksymalnie 2k. I do tego gra polegała na tym, żeby tylko latać i bronić moich lenn - same w życiu by się nie obroniły, a moich Lordów mało co obchodziło.
We Florisie przesadzone jest troch w drugą stronę - przychód z lenn jest ok, na razie mam Curaw, Reyvadin i parę zamków i wiosek i dostaje 9k podczas pokoju i 6k podczas wojny. Ale w banku nazbierało mi się trochę kasy (300k :)) i co tydzień mam dodatkowe 47k.
Nie wiem co się dzieję z pieniędzmi w banku, jeżeli na pzykład miasto przejmie wroga frakcja ale o to się akurat nie boję - trzymam kasę w Sargoth, w którym siedzi niecałe 500 wojaków i cały czas kręci się gdzieś blisko Ragnar - następne 500:)
Tak więc z kasą we Florisie problemów nie ma.
Obecnie nie gram w WB, tylko w Fallout 3. Biegam z kałachem po stołecznych pustkowiach i gnębię Ghuli i Mutków :D
Taaa, też często wracam do Fallouta 3, szkoda tylko, że główny wątek jest tak krótki:)