Temat już takowy jest... nie pamiętam gdzie, ale sie z nim spotkalem.
Ja robilem zawsze tak - majac wlasne krolestwo, rozmawialem z lordem, mowilem,by sie zastanowil. Kiedy jego krol zrobil cos glupiego i stracil w oczach swoich wasali, odwiedzilem tego lorda co z nim dyskutowalem. Majac wlasne krolestwo czekaj takze, az lordowie przyjda, bedac wygnani przez krola lub samowolnie opuszczajac go.