Lekka kawaleria jest mocno wymieszana, na pewno i jakiegoś lisowczyka będzie to przypominało.
Lisowczycy w jednej potyczce podczas Potopu walczyli z dwiema szablami.
Wyglądało to mniej więcej tak: (historii nie pamiętam dokładnie, opiszę swoimi słowami co pamiętam)
Piechota szwedzka stała w dole, jeden z księży szwedzkich, który zapisał tę bitwę, wiedział że Szwedzi przegrają, gdy zobaczyli lisowczyków na wzniesieniu. Ksiądz ten uciekł w las obok i opisywał bitwę.
Lisowczycy ustawili się w formacje. Krzyknęli coś, czego ksiądz nie zrozumiał i zapisał fonetycznie, po przełożeniu z fonetycznego na j. polski wyszło coś takiego: "Bij Lutra, ku**iego syna!!"
Następnie lisowczycy wsadzili sobie w zęby lejce, wyciągnęli po dwie szable i ruszyli do szturmu, co prawda muszkiety zdążyły wypalić, ale w ziemię, gdy spadały razem z odciętymi dłońmi.
Po stronie polskiej straty były znikome.
Chciałbym zobaczyć taką scenkę w Deludżu :D