Tą niemożliwością grania ulubioną jednostką wróciliśmy do dyskusji jaką toczyłeś wczoraj z Hofiko. Dokładnie te same słowa padały ;)
Trochę racji w tym oczywiście jest, choć mocno to bagatelizujesz. Ludzie ze słabszym łączem, lub słabszym kompem będą więc skazani na bycie mięsem armatnim ( przynajmniej na początku ), ponieważ dłużej im się wczytuje mapa. Frustrujące może być na dłuższą metę, bo nawet po odniesieniu kilku znaczących zwycięstw nie masz pewności, ze zagrasz tym czym chcesz. Optymalnym ( choć chyba abstrakcyjnym ) rozwiązaniem były chyba awans do "elity"( wybór elitarnych jednostek ) poprzez postępy w grze ( miejsce w tabeli, wynik, liczba pokonanych )- coś analogicznego do tego co jest w podstawce, walczysz, zdobywasz kasę i masz lepszy sprzęt, tym samym stajesz się przepakowanym kafarem szerzącym zniszczenie na placu boju. Tutaj takim kafarem możesz być na start, nawet jeśli manualnie nie stanowisz żadnej wartości bojowej, albo nawet jesteś zagrożeniem dla swoich.
Czytając to wszystko można dojść do wniosku, że problemem jest mnogość jednostek w modzie - która wymusza limity. Nie jestem bynajmniej za usuwaniem jednostek ;) Nic z tych rzeczy.
Jak już mówiłem, nie mam żadnego pomysłu w sprawie limitów, a skoro nie da się z tym nic zrobić to musi zostać jak jest.
Sir Luca przedstawił argument który do mnie trafia, jest zasadny. Choć w strukturę armii nikt chyba nie będzie wnikał.
Co do potyczek.
to owszem, bitwą tego nazwać nie można, ale co do samej różnorodności ...to się nie zgodzę. Wyobraź sobie kiedy takie potyczki mogły mieć miejsce. 100 ludzi to np chorągiew. Wyobraźmy sobie więc podjazd który spotyka regiment piechoty zdążający z miasta na miejsce koncentracji wojsk. Po obu stronach całkowicie różne jednostki, ale jednolite. Dalej: regiment piechoty niemieckiej spotykający Rajtarów pacyfikujących wieś, Pancerni natykający się na formujący się w lesie oddział czerni. itp itd. Ewentualnie regiment piechoty + szwadron jazdy ( choć tu już siła chłopa by było ),ale nie taka mieszanka.
Taka zbieranina w takiej skali to dla mnie abstrakcja. Nawet po rozbiciu armii jednostki raczej zbierały się w sobie odpowiednie formacje. Ten temat ( bitwy czy potyczki ) zostawmy bo to jednak gra ;p