Ja na balans bym nie narzekał. Raddeo zrzędzi, bo w 0.4 non stop grał rajtarem i artylerzystą, teraz rajtarzy już są normalni, tacy jak byli w rzeczywistości, działa dostały nerf, i Rad już nie ma co robić. :P Jeżeli chodzi o zbalansowanie, to moim zdaniem bronie, których już nie należy w ogóle tykać to muszkiety, rzucajki, piki i pistolety. Łuki są do znerfienia (ale prędkości, nie damage!), a garłacze do wzmocnienia (też prędkości). Przyjrzeć się też należy działom, granatom, lancom i 2h, ale ciężko mi powiedzieć, jakie zmiany wprowadzić. Czas pokaże.
Odezwał się ten, który nigdy nie grał rajtarem. Działa nie dostały nerfa, tylko buga. Poza tym, strzelanie z nich zostało do tego stopnia ułatwione, że po usunięciu tego buga, każdy będzie mógł zostać artylerzystą. W 0.4 wymagało to chociaż trochę treningu, teraz nowy system strzelania wydaje mi się tak banalny, że bez żadnego skilla można celnie strzelać. Mimo, że to strzelanie nikogo nie zabije, bo jest zbugowane :/ Chociaż masz rację, że dużo grałem artylerzystą. Między innymi dlatego, że działa były silne, a ja umiałem z nich strzelać. Więc strzelałem... Teraz kule armatnie są niesamowicie osłabione. W 0.4 celny strzał likwidował sporą grupkę wrogów, teraz jednego albo dwóch. Więc może zwiększyć siłę dział, ale zwiększyć też poziom trudności przy strzelaniu z nich, na taki jaki był w 0.4. Dzięki temu uniknie się celnego spamu tą bronią, nie odbierając możliwości użycia jej.
Jeśli sądzisz, że muszkiety, gdzie najtańszy jest jednym z najlepszych nie potrzebują żadnych zmian, to masz dziwny sposób myślenia. W łukach wg mnie nie należy zmniejszać prędkości, bo łuk musi być szybszy od muszkietu. Poza tym, gdy rajtar czy semen wystrzeli już z pistoletów, to nie szybkość łuków jest niebezpieczna, tylko ich celność. Bo wtedy łucznik już nie musi się spieszyć, może spokojnie uciekać na swoim najszybszym koniu i powoli strzelać do goniącego go z szabeką przeciwnika. Ale jeśli tylko jedna czy dwie strzały trafią w przeciwnika czy jego konia, to już nie będzie miał takiej przewagi. Może najlepiej mocno zwiększyć rozrzut łuków podczas jazdy konnej. Wtedy jeśli łucznik będzie chciał celnie strzelać, to będzie musiał zatrzymać konia, czyli wystawić się na ewentualny atak. Ale taka zmiana nie odbierze mu całkowicie szans na wygraną. Po prostu zwiększy szanse przeciwnika, który przecież też musi zwolnić, żeby przeładować broń. W ten sposób zachowa się historyczność (Tatar strzelający celnie z łuki i potrafiący, nie celnie, strzelać w galopie) oraz balans.