Ech, Hirołsi... Jedna z tych serii, które kocham czystą, nieskalaną miłością. Zaczęło się od części drugiej, którą ujrzałem kiedyś u kumpla i potem zagrywałem się w nią jak głupi z bratem. Gdy potem w CDA zobaczyłem demko części trzeciej, to niemal popłakałem się z radości. Nie wiem ile czasu spędziłem przy tym demku, ale nie było tego mało. Gdy wreszcie ukazała się pełna wersja byłem wniebowzięty. Podobnie było, gdy pojawiały się kolejne oficjalne dodatki do niej, a później niesamowity WOG. Z tamtym modem HoMaM3 stała się grą idealną w swoim gatunku. Wzorem, do którego niestety nikt już później nie zdołał się zbliżyć.
Część czwartą ominąłem szerokim łukiem. Widziałem bodajże demko, ale bardziej mnie ono zniesmaczyło, niż zachęciło. Piątka była już nieco lepsza, ale i tak trójce do pięt nie dorosła. Grafikę ponadto miała beznadziejnie kolorową i radosną. Może i gra sama w sobie zła nie była, ale dla mnie nie byli to też Hirołsi, a jedynie takie trochę zmienione Etherlords 2.
Dzisiaj, wiedziony nostalgią, poszukałem co tam w światku HoMaM słuchać i okazało się, że nadal są robione różne mody i dodatki do części trzeciej! Ba, znalazłem nawet projekt, którego celem jest odtworzenie kodu źródłowego gry, czyli praktycznie napisanie całego silnika trójki na nowo! Ponadto wszystko to jako projekt Open Source! Strach się bać jakie to otworzy możliwości modyfikacji gry, gdy już prace nad projektem zostaną ukończone.
Co może napawać małą dumą, projektem owym kierują nasi rodacy. :) Więcej informacji tutaj -
http://forum.vcmi.eu/portal.php