Ale o czym ty w ogóle mówisz? Jak to, spłaszczyć? Kurde, dziecko, zaznaczasz dwie krawędzie i zbliżasz je do siebie skalując, lub jedną z nich, zbliżasz, drugą z nich, zbliżasz do pierwszej. Nie ma filozofii. Żeś się uczepił jakiegoś spłaszczania, jakby to fizyka kwantowa była. Użyj trochę własnego mózgu. Przyda ci się, zanim moderatorzy wywalą cię za łamanie regulaminu.