W sieci pojawiło się kilka utworów ze ścieżki dźwiękowej Wiedźmina 2. Z tego co wyguglałem, za cały soundtrack będzie odpowiadała jedna osoba - Jason Graves. Jak dla mnie, jest to katastrofa. Kompletnie nie rozumiem dlaczego zrezygnowano z duetu "Adam Skorupa i Paweł Błaszczak", który spisał się wręcz fenomenalnie, tworząc jedną z najlepszych ścieżek dźwiękowych w historii komputerowej rozrywki. Muzyka tych panów, która ponadto miała bardzo "słowiańską duszę", była niezwykle ważną częścią sukcesu Wiedźmina i tworzyła niesamowity klimat. Nie wiem kto podjął decyzję o zaprzestaniu współpracy ze Scorpikiem i P. Błaszczakiem, ale nigdy mu tego nie wybaczę. Odebrano bowiem Wiedźminowi nie tylko genialnych muzyków, ale też i lwią część jego polskości, tego, za co pierwszą część "Wieśka" kochaliśmy.
Co do samego Jasona Gravesa, to facet robi niezłą muzykę i wcale nie twierdzę, że muzyka do Wiedźmina 2 mu się nie uda, bo pewnie wyjdzie bardzo dobrze, a może nawet skasuje za nią jakieś nagrody. Problem w tym, że muzyka, jaką ów gość tworzy, zupełnie nie pasuje do tej gry! Jest zbyt "holywoodzka" w złym tego słowa znaczeniu, czuć od niej ogromnym patosem, sztuczną nadętością. Oby tylko nie był to pierwszy znak, że cała gra będzie tak wyglądać i cały świat Sapkowskiego, wszystkie postacie i wydarzenia zostaną pokazane w takim właśnie gówniano-nadętym, "holywoodzkim" stylu.