Nie wiem, czego nie rozumiesz, Ive -- sam brałeś udział w dwóch (?) takich spotkaniach i dobrze wiesz, na czym to polegało.
Dla mnie oczywiste jest to, że nie ogłoszę się dowódcą (i tak bym tego nie zrobił ;P ), albo nie wstawię się na takim "mixie", jeśli w mojej drużynie znajdzie się osoba, bądź grupa osób, których albo nie lubię, albo wiem, że są na tyle... "zbuntowani", by zepsuć owe spotkanie. Owszem takie osoby zawsze można zbanować w trakcie gry, gdy zaczną przeginać... ale "po co leczyć, skoro można zapobiegać" -- możecie wierzyć, bądź nie, ale niektórzy się nie zmieniają...
Pozdrawiam!