Jak biorę to 76 mm M1A1 to jestem jakiś niegroźny. Gram przeciw tygrysom, ISom itp i tym działem nawet nie mogę ich zarysować. Jeśli nawet coś komuś zrobię, to obrażenia daję niewielkie. Z tego co widzę to M1A2 specjalnie się we właściwościach nie różni. Skoro mi jednak to radzisz, to widocznie umiesz grać takim działem, ja nie znam strategii walki nim, a chętnie bym się nauczył. Jak narazie idzie mi jedynie walenie ze 105mm.
Jako osoba, która nawet na Hetzerze nie używała haubicy - tzw. haubico-oporny-gracz - mogę ci poradzić jedynie to, że na VI tierze ta 105 będzie po prostu nieefektywna. M4A3E8 z działem M1A2, załogą na 100% przeładowuje działo w czasie ~3.15 sekundy (z dosyłaczem poniżej 3 sekund!) co pozwala wręcz zaspamować wrogi pojazd i ten niski damage jednostkowy jest nadrabiany właśnie RoF'em. Co prawda w obu działach boli trochę penetracja (ledwie 128 - co na VI tierze jest wartością poniżej przeciętnej), lecz musisz pamiętać, że generalnie twój czołg i tak nie nadaje się do prowadzenia głównego natarcia. Próbuj objeżdżać czołgi ciężkie przeciwnika, które są zajęte walką z ciężkimi z twojej drużyny i bić niemiłosiernie po odwłokach. Możesz również podejmować walkę kołową z wrogimi czołgami, ale tutaj nie jest tak wesoło jak we francuzach i niektóre ciężkie (z ogarniętymi graczami) nadążają za tobą. Easy 8 jest również dość dynamiczny, więc możesz próbować (w odpowiednim momencie) rajdów
behind enemy lines i robić zamieszanie na tyłach przeciwnika. Dziś w jednej bitwie na Fisherman's Bay* (nie wiem jak jest przetłumaczone na polski) zaczynając bitwę w punkcie II, pognałem na środek mapy - jak na meda przystało :p - i po próbnym wyspotowaniu przeciwnika (bez efektów) zauważyłem, że do miasta pojechały główne siły obu drużyn, więc czym prędzej skierowałem się na lewą flankę i bijąc M4 w sektorze D1 wpadłem nieatakowany w róg mapy, zarżnąłem obydwie artylerie, a później ubiłem do 0 wrogiego IS'a, który nadciągnął im na pomoc. :p W sumie była to jedna z pierwszych bitew po których polubiłem ten czołg.
P.S. W przypadku tego działa, jeśli nie masz możliwości objechać wroga i jesteś zmuszony walczyć
face to face to (pomijając fakt, że i tak pewnie zginiesz ;D) musisz nabrać nawyków szukania weakspotów wrogich czołgów i nawet taki Tygrys (teoretyczne 120 mm pancerza) będzie do ugryzienia gdy zaczniesz mu bić po wizjerze kierowcy, tym małym karabinie lub dolnej płycie.
*To jest ta mapa
http://wiki.worldoftanks.eu/images/thumb/e/ee/Fisherman's_Bay.jpg/601px-Fisherman's_Bay.jpg