Niedawno latając po internecie, w tę i w inną stronę znalazłem to
http://game.worldoftanks.com/. Gra niezwykle mnie zaintrygowała. Zacząłem szukać klucza do bety, niestety wszystkie były już wydane.
Zacząłem szukać, pod angielskimi hasłami i wreszcie dorwałem key.
- Huraaa!! - Pomyślałem i pobrałem klienta. Wtedy pojawił się problem. Gra nie chciała się zainstalować. Pobrałem drugi raz. Uff działało. Po pobraniu się patchy wpisałem maila w okienko i się zalogowałem.
Ujrzałem dwa czołgi w moim garażu. Oba były lekkie. Jakiś SS złom i coś od wujka Stalina. Wybrałem szwabski pojazd i ruszyłem do boju. Bitwa się załadowała, a gra działała płynnie. Było oczekiwanie na graczy, przez kilka chwil.
Wreszcie! Po 30 sekundach zaczęła się zażarta walka. Powoli dojechałem na miejsce moim super-hyper-uber-bubel wozem gdzieś na środek mapy. To było miasto, postanowiłem grzać na pałę i brać pociski wroga na klatę (czytaj: przedni pancerz). Ledwo wyjechałem i BUUUUUM!! Mój super pojazd skończył jako kupa pogiętego złomu, z prawie wyrwaną wieżyczką. Wyszedłem z bitwy, na zakładce niemieckiego pojazdu pisało, że został na polu bitwy.
Musiałem czekać aż inni gracze skończą bój. Całe szczęście gdzieś w rogu stał bolszewicki sprzęt. Zebrałem załogę i pognałem na pole bitwy.
Mapa nazywała się "Murovanka".
- Jakaś ruska wieś. - Pomyślałem. Bitwa się załadowała. Po chwili odkryłem moje powołanie. Jestem skrytobójcą!! Skryłem się w krzakach czekając na ofiarę. Nadjechał jakiś mały uszkodzony czołg. Przejechał tuż przy mnie, z krzaków nawet mojego działa, nie było widać. Namierzyłem go i BANG!!
- Enemy armor destroyed!
Powiedział ktoś z załogi. Czołg wroga płonął, z efektownie pogiętym kadłubem. Pobawiłem się tak przez kilka bitew. Zebrałem jakiegoś golda, którego wymieniłem na kredyty i po odblokowaniu na drzewku umiejętności, zakupiłem Mardera II. Przepiękny niszczyciel czołgów. Kocham krzaki i zapach prochu o poranku. No ale rozpisałem się!
Czas powiedzieć coś o grze. Jest jak dla mnie świetna. Pogram trochę, a potem to rzucę, ot bo nie ma ostatnio ciekawych gier :) Polecam żebyście sami zobaczyli (jeśli chcecie). Można poczuć się prawdziwym pancerniakiem, szczególnie gdy obie strony się okopią po krzakach i przy domach i czekają na pancerną szarżę wroga. Jak dla mnie gra 8/10 przez kilka błędów. Ale co najważniejsze takie mapy jak wspomniana "Murovanka" mają klimat.
Nie jest to zawsze klimat II WŚ. W Murovance na przykład jak dla mnie, biło jedną mapą z Drakensanga. Za to w Ensku jest już typowo jak na II WŚ.
Klucze można zdobyć chyba jeszcze tu
http://game.worldoftanks.com/registration/cbt/Pozdro! Zapraszam do komentowania.