Zgadzam się z opinią Morr,gdy ja zginąłem na polu bitwy(tzn. zostałem ogłuszony) to mimo iż zostało tylko 26 rhodockich cieniasów,gdzieś około 18 włóczników,a reszta to słabi kusznicy (nie strzelcy) ,a ja miałem z 20 rycków swadiańskich i 20 vaegirskich przy życiu to i tak wygrałem bitwę,ale straciłem połowę z nich 0_0.Dodam że gdyby nie bełt w oku to wygrałbym pewnie bez żadnych strat,albo tracąc max 2 żołnierzy.
Powracając do tematu to moją ulubioną frakcją są vaegirowie,cieszę się że się do nich przyłączyłem bo mieszanka swadiańskich rycerzy z vaegirskimi wymiata,gdyż jest dobra i do szarży (lance swadian wymiatają) i do walki w zwarciu (zazwyczaj tak się u mnie kończy bitwa,parę razy udaje mi się szarżować,ale potem zawsze paru żołnierzy się nie przebije i oczywiście ruszam im na pomoc z resztą armii).Podczas oblężeń zamku spisują się też nieźle,mam z 20 huskarli,ale nie zawsze chce mi się latać przez pół mapy by ich zabrać z zamku.
Ogólnie napiszę tak:
Vaegirzy: Jak dla mnie mają ogólnie dobre jednostki i są świetni jako frakcja chociażby dlatego że drużyna króla liczy teraz u mnie 500 wojaków,a jako że jestem marszałkiem to mogę jemu kazać pójść prawie wszędzie i wtedy to ani swadianie,ani nordowie,ani nikt nie podskoczy,trochę problemów sprawili mi rhodokowie w mieście,ale z pomocą kilku lordów było po problemie.
Mają świetnych łuczników,bardzo dobrych rycerzy i całkiem dobrą piechotę,która wysiecze prawie każdą inną (piechotę) oprócz nordyckiej,a to za sprawą dużych 2-ręcznych toporów,które po prostu uwielbiam.
Swadianie: Mają świetnych rycerzy i zbrojnych ,dobrych sierżantów,a na resztę armii spuśćmy zasłonę milczenia gdyż są żałośni.
Rhodocy: Najlepsi strzelcy,świetn sierżanci reszta słaba,w polu dostają mocno,a podczas oblężen role się odwracają,gdyż to wtedy ja dostaję.Najlepsza frakcja do obrony zamków i jednocześnie najbardziej wkurw...wkurzająca.Kusze sieką mocno i bez trudu przebijają się przez płytówkę.
Nordowie: Słabi łucznicy,najlepsza ciężka piechota,mają wkurzające toporki którymi nieraz dostałem.Huskarlowie wymiatają,ale z tego powodu,że nordowie nie mają ich zbyt dużo,to łatwo jest ich pokonać i podczas olbegania i na polu bitwy.Tych paru huskarlów co mają w zamku jestem w stanie sam wysiec.
Khergici: Bardzo dobrzy konni łucznicy i to w zasadzie wszystko,bo w zwarciu przegrywają z vaegirami i swadianami,na razie z nimi zbyt wiele nie walczyłem,ale konni łucznicy potrafią wkurzyć.
Służe oczywiście Vaegirom,A moja armia składa się z swadiańskich i vaegirskich rycerzy,khergickich łk,paru sióstr miecza :),dowódców łowców niewolników(dobrzy do brania jeńców) paru najemnych kawalerzystów i 16! NPC z czego 12 jest już w płytówkach.Natomiast w zamku trzymam vaegirskich strzelców i gwardzistów,nordyckich huskarli,rhodockich strzelców i sierżantów.