Chwila, chwila... Przestaję nadążać za tym co czytam. Czy ktoś zaproponował tu rezygnacę z walki w FORMACJACH (FORMACJACH, a nie grupach)? Przecież skoro serwer ma ponad 220 miejsc, to otrzymujemy dwie strony: Koronę ze 120 wojownikami i Zakon mający na polu niecałe 100.
Więc Korona jest w stanie wystawić np. 6 chorągwi (jedna chorągiew to jedna formacja) po 20 zbrojnych, a zakon jakieś 4-5 chorągwi. Używam tu zwrotu chorągiew, choć mam na myśly również piechotę i łuczników.
Pogromce, jeśli do walki staną tylko ludzie inteligentni, to bitwa nie zmieni się w nawalankę, wszyscy pozostaną w swoich chorągwiach i walka będzie odbywała się zgodnie z rozkazami.
Ktoś wspomniał o salwach i rzymskich żółwiach. Toż to znakomite pomysły. Jaki jest lepszy sposób na zabicie z dystansu choć kilku wojowników w chorągwi? Wsszscy muszą strzelić naraz, a to przecież jest salwa. Po chwili kolejna i kolejna. A jak przeciwnicy zareagują na lecącą w ich stronę chmurę pocisków? Oczywiści tarcze nad głowy i iść do przodu. Czyli mamy żółwia.
Jak rozumiem będą dwa osobne kanały do rozmów? Ale proponowałbym mumble. Jak już kiedyś wspomniano nie obciąża ono tak łącza, a na takiej bitwie każda ms opóżnienia jest cenna.
I co z kamerzystami? Narazie wszyscy mówią, że "będą". Ale przecież trzeba znaleźć kilku chętnych, którzy nie biorąc aktywnego udziału w bitwie będzą w stanie to nakręcić (niewielu będzie chciało się pościęcić by być tylko obserwatorem).