Powiem szczerze, że nie badałem tego tematu. Ufam jednak bardziej Leszkowi Żebrowskiemu, który twierdzi, że większość (99%?) z tych zdarzeń była zmyślona przez komunistów. Obecnie duża część źródeł to właśnie te komunistyczne akta, których autentyczność jest bardzo niska. To, że bandy okupujące Polskę po 44 mordowały i potem (zgodnie z planem "rządu) zwalały na AKowców, to chyba powszechnie znany epizod.
Źródła katolickie-patriotyczne są dla mnie bardziej wiarygodne (to chyba naturalne). Zdaje się ponadto, że AK w wypadkach mordowania Żydów za bycie Żydami karała dość srogo...
"Jednak według innych źródeł Kuraś i jego żołnierze nie byli nigdy antysemitami, a za zabijanie Żydów karali śmiercią: taka kara spotkała Jana Wąchałę za morderstwo, którego dopuścił się w celach rabunkowych na dwóch Żydach[9]. Żydzi mieli być zabijani przez oddział „Ognia” nie z powodów narodowościowych, lecz jako funkcjonariusze UB: tak stało się np. w kwietniu 1945 roku, gdy po rozbiciu PUBP w Nowym Targu zastrzelono wszystkich funkcjonariuszy UB, z których jeden był Polakiem, drugi Ukraińcem, a dwóch Żydami[9]. Były adiutant Kurasia, o pseudonimie „Herkules”, twierdził wiele lat po wojnie: Nie było wypadku, żeby Żyd za samo pochodzenie został zlikwidowany[3]."