No niby tego czytania ze zrozumieniem uczą, ale co egzamin to wychodzi na jaw, że z tej nauki wiele nie wynika.
Z nowym programem też same problemy będą. Przy takiej liczbie godzin jakie miałeś historię da się tylko powierzchownie liznąć. Ba- ja szłam jeszcze wg. innego programu, historii miałam 2 lub 3 godziny tygodniowo ale i tak to wystarczyło tylko na zrobienie powierzchownego kursu. O tym, co u nas było przed Mieszkiem podręczniki milczą. Może to i lepiej, bo w tych paru w którym poruszono owo zagadnienie to wypisywano takie bzdury, że na jednych wykopaliskach czytywaliśmy obszerne fragmenty w ramach rozrywki.