Turniej bardzo mi przypadł do gustu, był bardzo przyjemny. Wyglądało to jak mecz klanowy i to było właśnie fajne. W pewnym momencie jakieś Ruskie, czy jakieś tam dzieci wbiły na nasz kanał i zaczęli nam przeszkadzać. Nie liczyły się fragi, przynajmniej dla mnie, liczyła się tylko zabawa, ale też wykonywanie rozkazów było konieczne. Choć, ja jako konny na ruinach, "dowodziłem" towarzyszem z IPL, to wychodziło nawet dobrze, bo Chidori nie mógł wszystkiego ogarnąć ;). Miałem wiele okazji, żeby nabić sobie fraga, ale wolałem pomóc komuś, niż sobie ubić jakąś "zbłąkaną owieczkę", bo lepiej mieć mniej strat, niż więcej fragów.
Na Port Assault(Szturm na port), też fajnie wyszło, armia kuszników robi swoje ^^. Tutaj nie mam jakiś większych zastrzeżeń, oprócz gadania niektórych o pierdołach ;].
Ogółem: Wszystko wyszło jak najbardziej na plus, zdarzało się komuś nie wykonać rozkazu, ale najgorsze było i tak gadanie. Więc jeśli nie macie jakiejś informacji, to nic nie mówcie, wtedy będzie o wiele przyjemniejsza rozgrywka ;).