Ja jestem przeciw pochówkowi na Wawelu. To nie jest żaden bohater, żeby pochować go na Wawelu, nie można go zrównać z ludźmi świadomie ryzykującymi swoje życie, dla wolnej Polski.
Co do czego był prezydentem słabym, nieudolnym i ogólnie dziadowskim, gdyby nie Radio Maryja, nie wyszedłby nawet za próg domu, takiego kogoś nie można pochować na Wawelu, a jeśli tak to żądam by Lech Wałęsa i Aleksander Kwaśniewski też tam trafili, byli o niebo lepsi.
On po prostu leciał do Katynia na uroczystości, to był jego obowiązek, tak jak żołnierza walczyć i taki zwykły żołnierz, zasługuje na Wawel bardziej niż słaby prezydent.
Za życia wszyscy wypominali mu błędy, a teraz gadają jaki był dobry, mnie się śmiać chce z tego, to jest po prostu żałosne, nie zapominajmy o dobrych rzeczach ale też o złych pamiętajmy, nie róbmy tu jakiegoś zakłamania.
A co do samolotów, to opodatkować Kościół Katolicki i będzie na nowe, i to nie byle jakie.