Ruszyła konwersja forum! Przez ten czas wyłączyliśmy możliwość pisania nowych postów, ale po zalogowaniu się można pisać na chacie. Poniżej znajdują się też linki do naszej grupy Steam i facebooka, gdzie również będą ogłoszenia. Modernizacja forum powinna zakończyć się najpóźniej do wtorku.

Najnowsze newsy z naszej strony:


    Polub nasz profil na facebooku! oraz dołącz do naszej Grupy STEAM

    Autor Wątek: Gry a rodzina  (Przeczytany 4755 razy)

    Opis tematu:

    0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

    Offline proud

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 3264
    • Piwa: 4
    Odp: Gry a rodzina
    « Odpowiedź #30 dnia: Kwietnia 16, 2010, 15:23:04 »
    One znieczulają człowieka.(...) Nie robi także wrażenia na, nim widok np: rozstrzeliwanych ludzi, bo dostał tego tak dużą dawkę w grze, że traktuje to jako codzienność. Bo codziennie widzi na ekranie komputera takie same jak w RL sylwetki ludzi(coraz realniej wyglądających i zachowujących się), które sam najczęściej zabija podchodząc do tego zupełnie przedmiotowo. Po takim dłuższym praniu mózgu to przedmiotowe traktowanie przenosi się realnego świata i zaczynają się patologie.
    No nie wiem... Jeśli ktoś nie potrafi odróżnić gry od rzeczywistości, to według mnie nie pozostaje nic innego jak leczenie na oddziale zamkniętym. To nie jest normalna sprawa, że ktoś traktuje wydarzenia na ekranie/telewizorze, jako coś na równi z rzeczywistością. Według mnie już większe "zagrożenie" w tej materii stanowi kino, lub telewizja - ogólnie filmy, gdyż to tam ta granica realistyczności się zaciera, ponieważ dużo bardziej naturalnie wygląda egzekucja prawdziwego człowieka - nawet jeśli jest to grane + efekty specjalne, niż podobna scena w jakiejś grze, gdzie stopień umowności jest dużo wyższy niż w kinie.

    Jakoś trochę czasu spędziłem przed grami - teraz już co prawda coraz mniej, ale nie uważam siebie za kogoś patologicznego. Nie tylko gry mogą spowodować tzw. "znieczulicę" - ba! według mnie są one daleko w hierarchii i widziałem dużo więcej rzeczy, które wpływają na psychikę w sposób bardziej dosadny, ale jakoś nie biegam po ulicy z nożem, nie ślinię się na widok krwi, a... mam zamiar iść do Policji.

    Tak, że przestaje cieszyć się tym co normalną osobę powinno.
    Hmm... Dziwne podejście - "normalną osobę". Każdy ma prawo żyć tak jak chce i czerpać przyjemność z tego z czego chce, więc pojęcie "normalna osoba" jest według mnie trochę dziwne, ponieważ jednego bawi chlanie piwska jak "lump" pod blokiem, inny lubi w tym czasie posłuchać muzyki, a ktoś trzeci w tym czasie woli posiedzieć z padem w dłoniach przed TV.

    Komputer to nałóg taki sam jak alkohol czy fajki i na każdego działa inaczej.
    Podobny... "Komputer to nałóg podobny do fajek, czy alkoholu." Używki przez Ciebie wymienione uzależniają fizycznie, natomiast komputer uzależnia psychicznie.

    Co ma wspólnego szkoła (podstawówka, gimnazjum i początek liceum) ze stresem?!?! jak Was tak stresuje szkoła to jak Wy sobie poradzicie w dorosłym życiu... normalnie zawał w wieku 28 lat
    Dla każdej osoby czynnikiem stresogennym może być coś innego oraz każda osoba odczuwa stres inaczej. Również poziom "odczuwania" stresu różni się u każdej osoby - taka tolerancja na stres.Jedną osobę może stresować nauka, drugą praca, a ktoś inny może to w ogóle olać, ale odczuwa stres np. lecąc samolotem.  Takie generalizowanie, że "jak Was tak stresuje szkoła to jak Wy sobie poradzicie w dorosłym życiu..." jest z mojego punktu widzenia nietrafne.

    Podobno gra pomaga zredukować stres i zrelaksować człowieka, no bo to jakby nie patrzeć rozrywka. I podobno także leczy :P Nie wiem czy to jakoś w psychice, bo tak to rozumiem.
    Zależy w co grasz i jak do tego podchodzisz. :p Tak, gry mogą być sposobem na stres oraz mogą być źródłem rozrywki. Lubisz się odstresowywać w ten sposób, to dobrze, bo na pewno jest to lepsze niż wyładowywanie stresu jak te poj***y bijące dzieciaki, albo "dresy" łażące jak menele po mieście.

    Ja sam również czasami dla rozrywki pogram sobie w jakieś fps'y, strzelanki, czy ogólnie gry akcji, bo głównie to mnie ostatnio jeszcze jako tako pociąga - wszystkie strategie, turówki etc. to dla mnie tylko zmarnowany czas przy którym mógłbym zasnąć, choć dla mnie najlepszym "odstresowywaczem" jest trening... Nic tak nie rozładowuje i nie daje kopa jak worek, skakanka, czy siłownia. To jest najlepsze uczucie, jak po 2h treningu cały zlany potem masz taką wewnętrzną satysfakcję, że to daje ci przyjemność. :D

    Offline Kalpokor

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 2424
    • Piwa: 0
    Odp: Gry a rodzina
    « Odpowiedź #31 dnia: Kwietnia 16, 2010, 15:26:47 »
    No! Nic dodać nic ująć. Podpisuję się pod tym. Proud może ty idź lepiej na psychologa społecznego, a nie policjanta ? :P

    Offline Crusader11

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 71
    • Piwa: 0
    Odp: Gry a rodzina
    « Odpowiedź #32 dnia: Kwietnia 16, 2010, 15:32:29 »
    Właśnie, ale z jednym się nie zgodzę alkohol, narkotyki i papierosy uzależniają psychicznie nie fizycznie :) Wpływają na cześć mózgu odpowiedzialną za przyjemność...

    My fury is my sword, my glory is my shield!

    Offline Trebron2009

    • 2009
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 2166
    • Piwa: 353
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Gry a rodzina
    « Odpowiedź #33 dnia: Kwietnia 16, 2010, 15:36:21 »
    Jak ktoś nie odróżnia gry od rzeczywistości, to nie powinien grać.

    Co do znieczulicy, wyobraźmy sobie wojowników. Brali udział w bitwach, wszędzie ciała, jakiś wiking wywalił komuś z topora w głowę, tu też może ukształtować się znieczulica, a jakoś nikt o żołnierzach tak nie mówi.

    Offline Pifcio

    • Powabna baletnica
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 2243
    • Piwa: 11
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Gry a rodzina
    « Odpowiedź #34 dnia: Kwietnia 16, 2010, 15:37:29 »
    Właśnie, ale z jednym się nie zgodzę alkohol, narkotyki i papierosy uzależniają psychicznie nie fizycznie :) Wpływają na cześć mózgu odpowiedzialną za przyjemność...


    Obaj nie macie racji... bo np alkohol wywołuje uzależnienie i psychiczne i fizyczne, co wiąże się z przyzwyczajeniem a także z działanie receptorów... Crusader mówisz o hipokampie i faktycznie tam znajduje się ośrodek przyjemności odpowiedzialny za uzależnienie psychiczne

    Offline proud

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 3264
    • Piwa: 4
    Odp: Gry a rodzina
    « Odpowiedź #35 dnia: Kwietnia 16, 2010, 15:51:50 »
    Primo... Uzależnienie uzależnieniu nie równe. Secundo... Alkohol najpierw uzależnia fizycznie i tak głównie jest traktowany, ponieważ ogólnie środki uzależniające fizjologicznie mają pewien związek z funkcjonowaniem organizmu. Tertio... Najlepiej można to zauważyć podczas etapu "odstawiania". Otóż, w przypadku uzależnienia fizycznego (poprawniej fizjologicznego) występuje szereg objawów jak np. mimowolne skurcze mięśni, wymioty, biegunka, bóle, bezsenność, etc. i to są właśnie objawy uzależnienia fizjologicznego.

    Quarto... Uzależnienie psychiczne (tzw. psychologiczne) dotyczy natomiast trochę innej sfery dziedzin. Ponieważ jeśli uzależnienie fizjologiczne obejmuje np. alkohol, nikotynę, opiaty, etc., tak w tym przypadku są to np. internet, hazard, seks, pornografia, praca, "zakupy", zadawanie sobie bólu, czy słuchanie muzyki.Quinto... W tych przypadkach również inaczej wygląda podejście oraz zachowanie osoby uzależnionej w stadium "odstawienia".

    Offline Trebron2009

    • 2009
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 2166
    • Piwa: 353
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Gry a rodzina
    « Odpowiedź #36 dnia: Kwietnia 16, 2010, 16:10:03 »
    Ogółem mówiąc, nie miało tu być o uzależnieniu.

    Ale dodam coś. Jeśłi bardzo uzależniony człowiek (psychiczno-fizycznie) odstawia coś, może wystąpić zespół odstawienia, tak jak było to np. w serialu Dr. House, kiedy bohater próbował rzucić Vicodin (czy jak to się zwało), a zespół odstawienia to wszystko co wymienił wcześniej proud.

    Offline Kąbiner

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 563
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Gry a rodzina
    « Odpowiedź #37 dnia: Kwietnia 17, 2010, 19:13:20 »
    Cytuj
    No nie wiem... Jeśli ktoś nie potrafi odróżnić gry od rzeczywistości, to według mnie nie pozostaje nic innego jak leczenie na oddziale zamkniętym. To nie jest normalna sprawa, że ktoś traktuje wydarzenia na ekranie/telewizorze, jako coś na równi z rzeczywistością. Według mnie już większe "zagrożenie" w tej materii stanowi kino, lub telewizja - ogólnie filmy, gdyż to tam ta granica realistyczności się zaciera, ponieważ dużo bardziej naturalnie wygląda egzekucja prawdziwego człowieka - nawet jeśli jest to grane + efekty specjalne, niż podobna scena w jakiejś grze, gdzie stopień umowności jest dużo wyższy niż w kinie.

    Jakoś trochę czasu spędziłem przed grami - teraz już co prawda coraz mniej, ale nie uważam siebie za kogoś patologicznego. Nie tylko gry mogą spowodować tzw. "znieczulicę" - ba! według mnie są one daleko w hierarchii i widziałem dużo więcej rzeczy, które wpływają na psychikę w sposób bardziej dosadny, ale jakoś nie biegam po ulicy z nożem, nie ślinię się na widok krwi, a... mam zamiar iść do Policji.

    W filmie jesteś przynajmniej bierny i nie masz wpływu na to,  co stanie się na ekranie.Inaczej jest w przypadku gry, gdzie sam podejmujesz decyzje.Wraz z coraz lepiej polepszającą się grafiką różnica się zaciera.Wiesz,świr nigdy nie przyzna, że jest świrem.Tak samo jest z wieloma innymi rzeczami.Należało, by zapytać się obcych ludzi po wcześniejszym przedstawieniu, im ciebie,twoich odruchów,zachowań w różnych sytuacjach itd. i dopiero, wtedy można, by było zobaczyć czy jesteś w 100% normalny. "ale jakoś nie biegam po ulicy z nożem i ,nie ślinię się na widok krwi,a...mam zamiar iść do Policji" to, to są jakieś kryteria przyjęcia do Policji ? xD(oczywiście tak sobie tylko żartuję).Oczywiście, że jest wiele innych rzeczy, które mogą lepiej znieczulić człowieka niż jakaś głupia gra, ale wymień mi te, z którymi bezpośrednio spotykają się dzieci?

    Cytuj
    Hmm... Dziwne podejście - "normalną osobę". Każdy ma prawo żyć tak jak chce i czerpać przyjemność z tego z czego chce, więc pojęcie "normalna osoba" jest według mnie trochę dziwne, ponieważ jednego bawi chlanie piwska jak "lump" pod blokiem, inny lubi w tym czasie posłuchać muzyki, a ktoś trzeci w tym czasie woli posiedzieć z padem w dłoniach przed TV.


    Nie,ludzie aż tak bardzo się od siebie nie różnią w takich rzeczach jak rozrywka.Naprawdę znaczny procent ludzkości na świecie sprawiają przyjemność te same rzeczy jak alkohol, czy seks.