Generalnie te kryjówki są zawsze w otoczeniu miasta (nie wiem czy to funkcjonuje z zamkami), które należy do zleceniodawcy zadania. Powiedziałbym, że znajdują się w odległości nie dalszej niż wynosi droga z Suno od Uxkhal (w przybliżeniu, maksymalnie niewiele dalszej).
Problem w tym, że nie są one widoczne tak jak inne oddziały w zasięgu naszego "wzroku", tylko musimy być ich na prawdę blisko, żeby się pokazały.
Stąd więc trafienie na nie czasem trwa dość długo, nawet jeśli przeszukuje się okoliczny teren dość dokładnie. Bywa, że gdy już zrezygnujemy z poszukiwań, to trafimy na kryjówkę przypadkiem ;)
Mimo to opłaca się, bo choć wykonanie zadania nie poprawia stosunków ze zleceniodawcą, to wynagrodzenie jest dość spore (1500 denarów?), wzrasta nasza renoma i dostajemy do rozdziału 3000 doświadczenia.
Z drugiej strony ktoś powie, że zamiast szukać kryjówki bandytów mógłby w tym czasie na bitwach zarobić więcej kasy, doświadczenia i renomy i być może będzie miał rację, ale takie zadania zdecydowanie urozmaicają rozgrywkę, bo ciągłe tłuczenie wroga dość szybko zaczyna zniechęcać.