Mam pytanie czy tak samo jak w podstawce npcty lubią się i nie lubią? Bo narazie mam Lezalita i Bunduka, niby się nie lubią ale jeszcze nie narzekali na siebie. Czy to jest spowodowane lekkim opóźnieniem?
Może jest to czasochłonne trochę ale używam tej drużyny:
Alayen
Artmenner
Baheshtur
Borcha
Firentis
Lezalt
Matheld
Rolf
Zero kłótni, tylko pozytywy. A czemu czasochłonne? Bo nie mam żadnego lekarza, musiałem zacząć szkolić. Alayen został lekarzem dlatego, że ma najniższy poziom i umiejętności ma tylko do walki, a nie coś pobocznego jak handel czy inne marnotrawstwo; toteż mogę go wyszkolić na lekarza. Najpierw szkolę Alayena w sile i zręczności do 12 punktów(później do 14 by mógł nosić cięższe zbroje), a później tylko inteligencja i tylko lekarza.
Od handlu i inżynierni jest Artimener którego uważam za najlepszego w tym. Od spraw tropienia czy szybszego poruszania to Borcha oczywiście. Lezalit to facetów głównie w szkoleniu. Reszta do walki.
Najpierw szkole każdego do 15 punktów siły, i 12 zreczności. Później inteligencja by rozwijać cały czas szkolenie. Daje wszystkim tarcze i szable i najlepsze zbroje. I tak pokonują sami oddział nawet 50 bandytów w miare dobrze uzbrojonych. Tak ja gram.