Dość proste , masz 176 w zamku plus twój oddział do obrony , no chyba , że podałeś 176 jako całość w sumie nie ważne . Pokonywałem większe oblężenia . Ja to robię tak : pierwsza rzecz ekwipunek a w szczególności broń strzelecka , w zależności w czym jesteś dobry [ ja postawiłem na łucznictwo] to wybieram łuk [wojenny mistrzowskiej ręki - umiejętność naciągu 7] i khreglickie strzały dwa sloty oraz berdysz masywnego wyglądu . Następnie w czasie obrony podchodzę na przeciwko wejścia poprzez drabiny tudzież wieży oblężniczej i otwieram konsole dowodzenia , zaznaczam wszystkich oprócz strzelców do obrony tego miejsca . Podchodzę na mury w miejsce gdzie najlepiej będę widział wejście [prostopadle do celu] i jeśli to jest wieża oblężnicza staram się nie marnować strzał na wybijanie eskorty machiny lecz tylko strzelców i czekam aż dojedzie i opuści ramie ... , jeśli to są drabiny robię tak samo lecz staram się jak najwięcej wybijać ludzi wchodzących do góry którzy są blokowani przez moich żołnierzy którym wcześniej dałem rozkaz [tak samo jest z wieżą jak opuści podest] . Gdy skończą mi się strzały [68 w ekwipunku , 2x khreglickie strzały pełna torba] szukam dostępnych wbitych w ściany lub po zabitych [można również tak robić z bełtami] . Jeśli nie ma już amunicji strzeleckiej podchodzę do wejścia i wycinam berdyszem jak leci będąc lekko "przyklejonym" do ściany ochraniając,się w ten sposób przed strzelcami . W garnizonie stawiam na strzelców w większej ilości dzięki temu koszą wroga niemiłosiernie i dzięki temu jak khreglici atakowali mi zamek to tylko dwa razy weszli na drabiny a tak non stop byli wystrzeliwani jak kaczki .