Ruszyła konwersja forum! Przez ten czas wyłączyliśmy możliwość pisania nowych postów, ale po zalogowaniu się można pisać na chacie. Poniżej znajdują się też linki do naszej grupy Steam i facebooka, gdzie również będą ogłoszenia. Modernizacja forum powinna zakończyć się najpóźniej do wtorku.

Najnowsze newsy z naszej strony:


    Polub nasz profil na facebooku! oraz dołącz do naszej Grupy STEAM

    Autor Wątek: Swój/wróg w multiplayer  (Przeczytany 2345 razy)

    Opis tematu:

    0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

    Offline Sandero

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 136
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    • Awanturnik
    Swój/wróg w multiplayer
    « dnia: Kwietnia 02, 2010, 19:37:03 »
    Dziś zakupiłem Warbanda. Pierwsze co to oczywiście odpalam multiplayer, loguje się na Sacred Band serwer i pierwsze wrażenie - totalny chaos. Wiem, że podczas bitwy zawsze jest małe zamieszanie. Ale jak w prosty i szybki sposób rozpoznać kogo tłuc (jakaś opcja do zaznaczenia?) wśród tych wymyślnych herbów i innych cudów. Bo ani się obejrzałem dostałem kicka z serwera, bo chyba z parę razy swojego złoiłem w bitwie. Nawyk, że swojaka w zwykłym M&B nie mogłeś ciachnąć mieczem. :P

    Offline PissInPeace

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 489
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Swój/wróg w multiplayer
    « Odpowiedź #1 dnia: Kwietnia 02, 2010, 19:40:45 »
    Jeśli w opcjach masz ustawioną opcję "Pokazuj herby nad przyjazną jednostką" (czy jakoś tak) to Ci są "Twoi", którzy mają herb nad swoją łepetyną. Wrogowie nie mają tych herbów nad sobą :P

    Offline Wambo

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 459
    • Piwa: 0
    Odp: Swój/wróg w multiplayer
    « Odpowiedź #2 dnia: Kwietnia 02, 2010, 19:44:44 »
    I małą rada w zwartej grupie (bydło) lepiej jest używać pchnięcia i cięcia z góry. Mi to pomaga nie zabijać sojuszników.

    O i kiedy nakierujesz na kogoś powinien ci się wyświetlić jego nick wrogom się nie wyświetla.
    « Ostatnia zmiana: Kwietnia 02, 2010, 19:54:22 wysłana przez Wambo »

    Offline Sandero

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 136
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    • Awanturnik
    Odp: Swój/wróg w multiplayer
    « Odpowiedź #3 dnia: Kwietnia 03, 2010, 06:24:52 »
    Pograłem cały wieczór i to co stwierdzam. Kompletnie szkoda kasy na ten tytuł. Multiplayer nie zachwyca, nikt nie używa chatu, nikt nie współpracuje, a co dopiero o trzymaniu jakiejś formacji. Każdy tylko lata i szuka fartem fraga. Nuda, nuda, nuda...

    Trzymajcie się z dala od tego tytułu. Moje nadzieje zostały zawiedzione. :P

    Offline Ensis

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 707
    • Piwa: 8
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Swój/wróg w multiplayer
    « Odpowiedź #4 dnia: Kwietnia 03, 2010, 08:02:53 »
    Przecież to było oczywiste(jak w każdej grze), jak chcesz współpracy to zapraszam do jakiegoś klanu.

    Offline Tario

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1184
    • Piwa: 1
    • Płeć: Mężczyzna
    • Rittes des panter
      • Gry RPG u Taria
    Odp: Swój/wróg w multiplayer
    « Odpowiedź #5 dnia: Kwietnia 03, 2010, 08:04:17 »
    Cóż jak się trafi na fajnych ludzi którzy potrafią współpracować, a nie na noobki które grają na fragi i traktują tą grę jak cs.

    Offline Sandero

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 136
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    • Awanturnik
    Odp: Swój/wróg w multiplayer
    « Odpowiedź #6 dnia: Kwietnia 03, 2010, 08:53:33 »
    Najbardziej mnie chyba dołowało to, że upodobałem sobie pieszą walkę vs kawaleria. Można by ją spokojnie z palcem wiadomo gdzie rozkładać. Ale po co? Lepiej rozbiec się po całej mapie i robić za fraga. Głupota ludzka mnie drażni po prostu i brak wyobraźni. :/ A jak już się na kogoś rzucą to jak hieny "bo on musi go killnac pierwszy by miec fraga" i blokują jeden drugiemu drogę.
    « Ostatnia zmiana: Kwietnia 03, 2010, 09:09:09 wysłana przez Sandero »

    Offline proud

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 3264
    • Piwa: 4
    Odp: Swój/wróg w multiplayer
    « Odpowiedź #7 dnia: Kwietnia 03, 2010, 09:01:45 »
    Czemu od razu głupota? Każdy chce grać tak jak mu się podoba, i tak żeby on sam bawił się najlepiej, a Ty od razu oczekujesz, że każdy z dyscypliną będzie słuchał się jakiegoś nieszczęsnego samozwańczego Napoleona z pryszczem na nosie... Jeśli kogoś bawi zabawa "lone wolf" to raczej nic Ci do tego i wyzywanie takich ludzi od głupków pokazuje prawdę o Tobie.

    Jeśli na serwerze będą ludzie, którym taka gra odpowiada, to często do takiej gry dochodzi - przynajmniej tak było podczas beta testów, bo teraz jak widzę pozapychane serwery, których są setki, to mi się nawet nie chce na nie wchodzi... Musisz jednak szukać takich ludzi, ale po drodze nie wyzywaj innych których taka zabawa nie bawi.

    Offline Sandero

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 136
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    • Awanturnik
    Odp: Swój/wróg w multiplayer
    « Odpowiedź #8 dnia: Kwietnia 03, 2010, 09:12:47 »
    Jeśli ktoś jest niedorozwojem bo nie ma wyobraźni i ma wszystko w d*** to solo co najwyżej może zrobić sobie dobrze sam gdzieś w kącie, a nie pchać się do multiplayera. :P Przydał by się serwer "tactic only" bo obecnie to jest tak mdła masówka, że nawet nie warto było czekać i kasę wydawać. Ktoś chce pograć solo? Ma deathmach, albo single player, takie moje zdanie po prostu. :P

    Edit: I jeszcze jedno, czy w najbliższym czasie będzie update serwera PL do 1.103? Może polskie community jest bardziej kumate niż te sicowate EU serwerki.
    « Ostatnia zmiana: Kwietnia 03, 2010, 09:20:25 wysłana przez Sandero »

    Offline proud

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 3264
    • Piwa: 4
    Odp: Swój/wróg w multiplayer
    « Odpowiedź #9 dnia: Kwietnia 03, 2010, 09:20:47 »
    No widzisz, a jednak... Sam lubię sobie pograć sam, bez słuchania jakiegoś gówniarza, który wydaje rozkazy, ale jakoś nie uważam siebie za '"niedorozwoja bez wyobraźni", bo po prostu taka gra mi akurat w danej chwili odpowiada.

    (...) ma wszystko w d*** to solo co najwyżej może zrobić sobie dobrze sam gdzieś w kącie(...)
    Może jeszcze Ty będziesz decydować kto ma grać, a kto nie?! Zrozum to, że nie każdemu odpowiada Twoja jakże genialna w swej zajebistości wizja słuchania rozkazów niedowartościowanego bachora przed monitorem, który "rzondzonc" w ten sposób próbuje leczyć swoje komplaksy. Zresztą... Tak mam w dupie, czy innym podoba się taka gra i tyle. Nie mam zamiaru się nimi przejmować, bo ważne abym to ja się dobrze bawił podczas tych 30 minut, czy godzinki, a jeśli ktoś dostanie spazmatycznych napadów białej gorączki przed monitorem, to mi to wisi...

    Offline Kalsiver

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 572
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Swój/wróg w multiplayer
    « Odpowiedź #10 dnia: Kwietnia 03, 2010, 09:26:43 »
    Jeśli ktoś jest niedorozwojem bo nie ma wyobraźni i ma wszystko w d*** to solo co najwyżej może zrobić sobie dobrze sam gdzieś w kącie, a nie pchać się do multiplayera. :P Przydał by się serwer "tactic only" bo obecnie to jest tak mdła masówka, że nawet nie warto było czekać i kasę wydawać. Ktoś chce pograć solo? Ma deathmach, albo single player, takie moje zdanie po prostu. :P

    Ty chyba nie widzisz różnicy między multi a singlem :D
    Z graczem się jednak przyjemniej gra i jest bardziej zwodniczy niż bot :D

    Tak swoją drogą to teraz gra dużo dzieci z gimnazjum lubiące CSa to się czego spodziewasz ?
    Swoją drogą chętnie wyzwę je na pojedynek na kusze na mapce Village :D

    Ja jakoś gram i problemu z taktyką nie mam, mam swój klan mniej więcej zgrana paczka i każdy wie co ma robić...
    (mecze między klanowe i wewnątrz klanowe są miodzio ! )
    Na zwykłych serwerach chodze sam i dobrze mi z tym :D a jak potrzeba to wydaje ludziom proste rozkazy i zwykle się słuchają :D
    Ty masz jakieś tragiczne problemy Sandero, ogarnął byś się i pomyślał nad sobą a dopiero potem zagrał i takie śmieszne opinie wydawał...
    Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu następującym po tym terminie.
    Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyny.


    Offline Xasan

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 552
    • Piwa: 3
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Swój/wróg w multiplayer
    « Odpowiedź #11 dnia: Kwietnia 03, 2010, 10:24:41 »
    Sandero, jeśli uważasz, że kupując WB wyrzuciłeś pieniądze w błoto i nikt nie gra zespołowo, nie robią formacji itp, to znaczy, że powinieneś dołączyć do jakiegoś klanu, a nie wymagać od jakiegoś motłochu, żeby robili wymyślne taktyki i formacje. Ja jestem w klanie i już trochę w WB pykam, a jeszcze ani trochę mi się nie znudził, choćby osłanianie łuczników od kawalerii daje mi masę frajdy. Na meczach klanowych ludzie słuchają dowódców, wykonują rozkazy i nie bawią się pojedynczo, tylko każdy ma swoje miejsce. JEśli chcesz pograć sobie taktycznie, to nic innego, niż dołączyć do jakiegoś klanu, a nie wymagać gry jak Ci się podoba od ludzi, którzy nie mają na to ochoty.

    Zgodzę się z Kalsiverem, mecze między i wewnątrz klanowe są fajnie i przyjemne :).

    Offline Sandero

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 136
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    • Awanturnik
    Odp: Swój/wróg w multiplayer
    « Odpowiedź #12 dnia: Kwietnia 03, 2010, 10:36:56 »
    No widzisz, a jednak... Sam lubię sobie pograć sam, bez słuchania jakiegoś gówniarza, który wydaje rozkazy, ale jakoś nie uważam siebie za '"niedorozwoja bez wyobraźni", bo po prostu taka gra mi akurat w danej chwili odpowiada.

    (...) ma wszystko w d*** to solo co najwyżej może zrobić sobie dobrze sam gdzieś w kącie(...)
    Może jeszcze Ty będziesz decydować kto ma grać, a kto nie?! Zrozum to, że nie każdemu odpowiada Twoja jakże genialna w swej zajebistości wizja słuchania rozkazów niedowartościowanego bachora przed monitorem, który "rzondzonc" w ten sposób próbuje leczyć swoje komplaksy. Zresztą... Tak mam w dupie, czy innym podoba się taka gra i tyle. Nie mam zamiaru się nimi przejmować, bo ważne abym to ja się dobrze bawił podczas tych 30 minut, czy godzinki, a jeśli ktoś dostanie spazmatycznych napadów białej gorączki przed monitorem, to mi to wisi...

    Teksty od gówniarzy możesz sobie w tyłek wsadzić pierdoło. Oj wybacz, że zachwiałem Twoją iście relaksacyjną metodą "na pałę". Tu nie chodzi o to, że zaraz ludzie mają iść w równym szyku. Czy słuchanie rozkazów. Tylko o czyste logiczne myślenie. Właśnie takie smarkate podejście psuje całą frajdę z multiplayera "cisne i mam w dupie team". Chcesz na pałę i solo masz deathmatch, spokojnie zaspokaja Twoje niewyszukane potrzeby.

    Edit: Najśmieszniejsze w tym to, że od zwykłych userów można dostać sensowniejsze odpowiedzi niż od moda. Coś co powoduje dyskusje i wymianę poglądów.

    Na zwykłych serwerach chodze sam i dobrze mi z tym :D a jak potrzeba to wydaje ludziom proste rozkazy i zwykle się słuchają :D
    Ty masz jakieś tragiczne problemy Sandero, ogarnął byś się i pomyślał nad sobą a dopiero potem zagrał i takie śmieszne opinie wydawał...

    Już tak mam, że walę prosto z mostu co mi leży na wątrobie. Pewno wiesz jak to jest, gdy ekscytacja sięga zenitu, a potem dostajesz kubłem zimnej wody. :P

    Edit2: Do zamknięcia.
    « Ostatnia zmiana: Kwietnia 03, 2010, 10:49:22 wysłana przez Sandero »

    Offline Wambo

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 459
    • Piwa: 0
    Odp: Swój/wróg w multiplayer
    « Odpowiedź #13 dnia: Kwietnia 03, 2010, 11:00:20 »
    Jeśli chodzi o pracę zespołową czy jakieś taktyki to ten "motłoch" stosuje je i to nie rzadko choć to raczej nie są wielkie rzeczy ale tak chodzenie grupą a nie pojedynczo to już jest praca zespołowa, dość często łucznicy okopują się w jakimś budynku i odpierają ataki czy też jazda kawalerii w grupie to jest nic w porównaniu do tego co mógłby zaoferować ci klan który jest zgrany ale nie można powiedzieć że ludzie bez klanów nie próbują grać zespołowo.

    Offline Sandero

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 136
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    • Awanturnik
    Odp: Swój/wróg w multiplayer
    « Odpowiedź #14 dnia: Kwietnia 03, 2010, 11:11:18 »
    Może miałem pecha Wambo, albo pora taka. W nocy widziałem tylko graczy na zasadzie "byle do przodu". I biegnie taki jeden samotny piechur przeciwko 8 na respawnie. :P Może jeszcze nie wszystko stracone, rano zauważyłem przebłyski z nowymi graczami. Aż miło postawić taki mur włóczni i odpierać kolejne fale konnicy, a nad głową śmigają strzały swoich. Jest nadzieja. Trzymam za nią kciuki.