1. Moje ulubione bronie białe to kordy i miecze długie (półtoraręczne). Pierwsze kocham za wygląd, skuteczność i szybkość, a drugie za wszechstronność i mnogość technik.
2. Czekan, bardzo sympatyczna rzecz, niestety ma według mnie o wiele za niskie obrażenia. Poza tym lubię jeszcze glewie za wszechstronność i skuteczność.
3. FN SCAR, nie wiem dla czego, po prostu mi się podoba.
4. Może to nie moja ulubiona zabawka ale za to najgroźniejsza broń z okresu II w.ś. Mowa o Haunebu III, o ile one rzeczywiście istniały. Dodatkowo bardzo lubię śmigłowiec Sea Cobra.
5. Nie znam się na czołgach z II w.ś ale wydaje mi się, że najlepszy mógłby być T28, jeżeli oczywiście zrobiono by kilka poprawek, chociaż maszyna ta zalicza się bardziej do dział pancernych.
Co sądzę o legalizacji broni? Jestem jej przeciwny, myślę, że broń w rękach bezmózgiego społeczeństwa przyniosłaby więcej szkody niż pożytku. Do obrony własnej już są odpowiednie, mniej groźne zabawki, a jak ktoś chce sobie postrzelać do tarczy, czy puszek, to niech się pobawi wiatrówką albo repliką.