Ruszyła konwersja forum! Przez ten czas wyłączyliśmy możliwość pisania nowych postów, ale po zalogowaniu się można pisać na chacie. Poniżej znajdują się też linki do naszej grupy Steam i facebooka, gdzie również będą ogłoszenia. Modernizacja forum powinna zakończyć się najpóźniej do wtorku.

Najnowsze newsy z naszej strony:


    Polub nasz profil na facebooku! oraz dołącz do naszej Grupy STEAM

    Autor Wątek: Seria Mass Effect  (Przeczytany 13914 razy)

    Opis tematu:

    0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

    Offline Guts

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 200
    • Piwa: 0
    Odp: Mass Effect seria (cz.1 & 2)
    « Odpowiedź #15 dnia: Marca 12, 2010, 17:05:44 »
    Przeszedłem jedynkę i dwójkę w końcu. Powiem tak jeżeli ktoś chce w to zagrać niech najpierw zakupi jedynkę. Więcej broni, uzbrojenia, większy świat, i jak dla mnie część lepsza klimatycznie od dwójki. Poza tym zakup jedynki jest tańszy ;-) Ogólnie oby dwie części dobre, i już czekam na część trzecia którą na pewno nabędę.

    Offline Argaleb

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 2167
    • Piwa: 2
    • Płeć: Mężczyzna
    • Asinus asinorum in saecula saeculorum
    Odp: Mass Effect seria (cz.1 & 2)
    « Odpowiedź #16 dnia: Marca 26, 2010, 22:55:41 »
    Dwójka stawia bardziej na akcję. Co nie zmienia faktu że końcówka jest świetna.

    "Mistrz Świata 2011, Mistrz Polski 2010, Wicemistrz Polski 2011 Mistrz Europy 2012

    Offline kubacho

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 32
    • Piwa: 0
    Odp: Mass Effect seria (cz.1 & 2)
    « Odpowiedź #17 dnia: Stycznia 13, 2011, 15:53:48 »
    Jak już robią coś takiego to niech dodadzą tysiące nowych broni i pancerzy bo te kilka to se mogą w d**e wsadzić ! :D

    Edit: Ale zobacz na Dragon Age jest tam dosyć dużo broni i pancerzy a w ME2 jest tyle co nic ... bez przesady mamy rok 2150 (chyba) więc powinno być tego trochę :/
    Zobacz na Borderlands'a tam jest multum broni... nie wymagam aby było tak jak w Borderland'sie ale trochę mogli by dodać :)

    Są 3 snajperki , 3 karabinki , 5 broni ciężkich , 2 pistolety , 3 strzelby z czego 2 może postać używać , 2 pist. maszynowe i do tego 20 części pancerza z czego przydatnych dla różnych klas są góra 2 to co to jest ... nie wymagam tysięcy ale około setki mogło by być ...

    Musisz po prostu zagrać w ME1. Jest tam tyle sprzętu że co jakiś czas trzeba z 15 min poświęcić na oczyszczenie ekwipunku bo już limit 150 elementów się wyczerpał. Są nawet ulepszenia do broni i pancerzy! W ilościach hurtowych... Po czymś takim dość skromny ekwipunek w ME2 wydaje się wybawieniem :D

    Ja uwielbiam tą grę, obie części przechodziłem po parę razy, bo jak wiadomo fabuła w obu częściach jest tak mocno związana że nie wyobrażam sobie grania w jedną i nie zagrania w drugą. I nie chodzi mi tylko o o wątki najważniejsze ale o dziesiątki różnych wątków pobocznych...nie wspominając o wątku romansowym który jest wisienką na torcie ;) Polecam każdemu i obowiązkowo obie części! JUż nie mogę się doczekć trójki i wielkiego finału!

    ps: BIOTYKA RULES! ;D

    Offline Grievous

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 2438
    • Piwa: 2
    • Płeć: Mężczyzna
    • Chwała Konfederacji Niezależnych Systemów.
    Odp: Mass Effect seria (cz.1 & 2)
    « Odpowiedź #18 dnia: Stycznia 13, 2011, 16:32:54 »
    Mass Effect... Nie powiem że jakoś bardzo wyczekiwałem tej gry, ot po prostu skusiła mnie cena jedynki i dwójki. I muszę przyznać że gry ogromnie mnie zaskoczyły! Takiej świetnej rozrywki i naprawdę dobrej fabuły kompletnie się nie spodziewałem. Pierwsza myśl TPS połączony z RPG-iem... To się nie może udać - A sprawdza się świetnie! Uwielbiam gry w których to czy zabije przeciwnika w większej mierze zależy od moich palców, a nie jakichś abstrakcyjnych rzutów kośćmi, albo matematycznych obliczeń. Walka niczym w Mount and Blade - ogromna rola gracza, mała rola współczynników... To nie Baldurs gdzie można było na dobre utknąć w jakiejś jamie bo wyjście zablokował przeciwnik mający jakieś pi razy drzwi K rzutów obronnych. Tutaj czuję satysfakcję po ładnej wymianie ognia. Szkoda że dopiero w dwójce wprowadzono limitowaną amunicję - walki zyskały na dynamizmie, stały się bardziej naturalne i chaotyczne. W pierwszej części wystarczyło się schować za gzymsem, co jakiś czas wychylić się i puścić serię.
    Świetny pomysł z Normandią, jakże lepszy od nudnego wskazywania ścieżek na jakichś tam mapkach. A Mako... Aż szkoda że zabrakło go sequelu, bo naprawdę jazda była czymś naprawdę przyjemnym.
    Fabuła szczerze przypadła mi do gustu - Dawno nie grałem w grę gdzie siedząc na wykładach rozmyślałem o opowiedzianej historii (no może nie tak dawno... Bo był jeszcze MechWarrior). Świetny nastrój rodem z "Planety Małp", bądź "Battlestar Galactici" - zagłada jest faktem, można ją tylko odsunąć w czasie.
    Bardzo oryginalny antagonista - W której innej grze szwarccharakter popełnia samobójstwo? Gdzie jeszcze głównym wrogiem jest istota, której działania napędza nie chciwość, pragnienie zemsty bądź chęć mordu, a strach! Strach o własne życie... Niespotykana motywacja.
    Natomiast w dwójce historia jeszcze bardziej przykuwa do fotela, ale bossowie... Nic specjalnego, zwłaszcza w porównaniu do poprzedniczki. Jednak dwójce można wybaczyć... W końcu ma iście filmowy rozmach - A tym lepsza jest od filmu że w jej przypadku dużo łatwiej zżyć się głównym bohaterem. Świetnie rozwiązany import postaci - Aż chce się przechodzić jedynkę na różne sposoby aby zobaczyć efekty swoich działań 3 lata później.
    No i wspaniała drużyna: Aż przykro mi się robiło gdy wyczerpywałem wszystkie możliwości dialogów. Naprawdę ciekawe postacie, może trochę zbyt przekoloryzowane (Wrex... Rozumiem że Kroganin Kroganinem, ale on klął gorzej niż szewc, no i jeszcze Jack - też taka typowa buntowniczka jaki wiele przewinęło się przez różne gry), jednak mocno zapadające w pamięć. Garrus, Legion, Wrex i Grunt... Czemu tak mało kwestii mieli? Więcej dialogów, jeszcze więcej!
    I w końcu trzeba dojść do kwestii dialogów... Żenada to zbyt delikatne określenie. Idiotyczny okrąg z idiotycznym podziałem (kwestie na górze "dobre", na dole "złe" - Litości! To gra dla małp?!) i idiotycznymi opisami, które bardzo często nawet w minimalnym stopniu nie pokrywały się wypowiedziami... Może i zawierały sens wypowiedzi, lecz... Czy naprawdę wyświetlanie na ekranie wszystkich możliwych dialogów to aż taka zbrodnia?! Czy też może współcześni gracze są aż tak zidiocieli że nie wychwycili by sensu zdania? Jeszcze raz powtórzę: Żenada.

    Romanse... Romans z Morinth - aż mi się łezka w oku zakręciła. Identyczna sytuacja jak w Świątyni Pierwotnego Zła! Jedna, niby taka niewinna decyzja, a tu koniec gry. Za te odwołanie się Świątyni (być może nawet nie zamierzone, ale jednak) BioWare - Serdeczne podziękowania. 
    "I never risk my own skin if I don't have to."

    Offline Barudokuku

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 601
    • Piwa: -2
    • Płeć: Mężczyzna
    • Zbieracz puszek
      • (nie)Oficjalne Forum Antyfanów CD-Action
    Odp: Mass Effect seria (cz.1 & 2)
    « Odpowiedź #19 dnia: Stycznia 13, 2011, 19:07:10 »
    Jeszcze nie napisałem w tym temacie? Cóż, to da się naprawić.

    Tydzień i dzień temu miałem okazję na zajście do sklepu komputerowego spowodowanego potrzebą kolegi na zakup jakiegośtam kabelka to PSP. Tak sobie przeglądam gry na wystawie, czując coraz większy ciężar stówki w kieszeni, ale jakoś nic specjalnie nie przyciągało mojej uwagi... dopóki nie zobaczyłem Mass Effect 2. Jedynkę pokochałem niesamowicie, ale jakoś nigdy nie zdarzyło mi się kupić gry zaraz po premierze (no, poza Assassin's Creed II); a tam - proszę bardzo! Czterdzieści złotych za grę zbierającą świetne opinie w Internecie!

    Długo się nie zastanawiałem i pobiegłem do kasy. Wkrótce przekonałem się, iż popełniłem wielki błąd kupując to - straciłem niemal cały długi weekend. ;-)

    Zmuszony byłem grać bez importu postaci z pierwszej części, gdyż wirus zeżarł mi wraz z formatem wszelkie sejwy, a nie byłem dość cierpliwy, by odłożyć dwójkę na półkę na kilka dni. Pierwsze rozczarowanie - brak angielskiego dubbingu! Czyżby kryzys dał się we znaki polskiemu wydawcy? Grałem w obie wersje językowe w jedynce (czuję się wyjątkowo źle, będąc zmuszonym non stop korzystać z tych samych wyrazów określających poprzednią część) i angielska spodobała mi się o wiele bardziej. Wszelkie Wreksowe bluzgi czy 'hmm'-y w Cytadeli odrzucały mnie porządnie od naszego dialektu. A dodatkowo lubię poznawać nowe obce wyrazy. Ot, takie moje zboczenie - jeśli mam wybór, wybieram 'truly englishną' wersję z takowymi napisami.

    Ale cóż. Po tym rozczarowaniu od razu zostałem złapany w świetny sposób początkowej amnezji bohatera, jakże popularnej w sequelach gier RPG.  Przy czym owa amnezja ogranicza się tylko do pseudowytartych dwóch lat, a mi to się spodobało. (Czy ktokolwiek oprócz mnie zastanawiał się, czemu w polskim pisze się 'gra role playing game'? Jeśli wcale się tak nie pisze, proszę o poprawienie mnie. ;-) )

    Dalej nie będę się rozwodził nad fabułą drugiej części, gdyż to prowadziłoby być może do spoilerów, a tutaj jakikolwiek spoiler byłby straszny! Powiem tylko, że postaci z tej części podobają mi się nawet bardziej niż z poprzedniej. Taki umierający drell czy geth 'nie z tych gethów' - to zapada w pamięć!

    Cytat: Grievous
    Idiotyczny okrąg z (...) idiotycznymi opisami, które bardzo często nawet w minimalnym stopniu nie pokrywały się wypowiedziami...

    W moim odczuciu opisy w dużo większym stopniu pokrywały się z wypowiedziami w wypadku idealistycznych odpowiedzi. Gdy grałem renegatem, często wybierałem odpowiedzi 'pomiędzy', a dopiero potem dowiadywałem się, że 'zamknij się' wcale nie było tak brutalne... Zgodzę się jednak co do tego, że cholernie głupi był pomysł z grupowaniem 'dobre na górę, złe na dół'. I wcale nie chodzi mi o to, że należy je zamienić miejscami.
    Ileśtam procent kogośtam robi cośtam. Jeśli należysz do iluśtam procent pozostałych, wstaw to gdzieśtam.
    Wyobraź sobie też, że tutaj jest jakiś fajny tekst pokazujący, jak bardzo jestem nieskażony mediami, propagandą i tak dalej i ogólnie coś, co sprawi, że wszyscy będą wiedzieli, że nie lubię czegośtam.
    Oczywiście, możesz też sobie wyobrazić tutaj jakieś mHroczne/lolowate/jestem-taki-zarąbisty zdanie po angielsku. Ot, choćby traktujące o śmierci czy religii, coby pokazać, że jestem ateistą.

    Offline proud

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 3264
    • Piwa: 4
    Odp: Mass Effect seria (cz.1 & 2)
    « Odpowiedź #20 dnia: Stycznia 13, 2011, 19:59:15 »
    Widzę, że chłopaki rozpływają się nad ME 2, a ja kupiłem go jakiś czas temu za 20 zł na EA Store i... do tej pory nie pobrałem. :D Miałem plan najpierw ukończyć jedynkę i dopiero zrobić import zapisu gry, ale z różnych względów nie udało mi się części pierwszej zaliczyć i wciąż trzymam save, tak by po zakończeniu sesji ukończyć najpierw jedynkę, a następnie rzucić się na dwójkę, tylko, że z tego co naczytałem się w niektórych opiniach, to jest ona dość uboga. O durnym - obecnym również w ME 1 - systemie dialogów, dla osób "ograniczonych", z kółeczkiem i czterema odpowiedziami (sic!), już nawet nie wspominam, ale ponoć część druga nie ma czegoś takiego jak... statystyki broni! I to ma być gra cRPG? No chyba że nie jest to prawdą... Jednak jak ukończę ME 1 to pobiorę i sam dam jej szansę, ale to... coming soon. :)


    (Czy ktokolwiek oprócz mnie zastanawiał się, czemu w polskim pisze się 'gra role playing game'?

    Przecież tak się nie pisze. :) RPG to RypaniePoGodzinach. xD Natomiast cRPG to... ciężkieRypraniePoGodzinach.

    Offline matizz

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 413
    • Piwa: 2
    • Płeć: Mężczyzna
    • Give me 100 SpaceMarines or thousands other troops
    Odp: Mass Effect seria (cz.1 & 2)
    « Odpowiedź #21 dnia: Stycznia 13, 2011, 21:02:40 »
    Przeszedłem grę już kilka razy i jeszcze nigdy nie miałem Renegade albo Paragon na MAX i jakoś nie mam pomysłu jak by to wbić ...
    Co do dialogów to prawda niektóre są drętwe albo kretyńskie ale ogólnie nie są złe, co do PL wersji to jestem leniem i mi to było na rękę że nie musiałem czytać liter ,a sama polonizacja nie była taka zła no może poza kilkoma tekstami.

    Nie grałem w 1 więc nie mam porównania i nie mogłem zaimportować postaci i zobaczyć czy miało jakiś wpływ to czy się zrobiło to czy tamto.

    Bossowie: K***A nie ma nic bardziej denerwującego od tego WIELKIEGO latającego niebieskiego karalucha czy co to tam było :/

    Romanse: trzeba było się wiele nalatać żeby zobaczyć taką sobie scenke :D
     Tak po za tym fajne były rozmowy z Gruntem , Mordinem czy Legionem (szczególnie jak Mordin "śpiewał" bo po polsku to był wierszyk ,a w wersji angielskiej to był śpiew).

    Misje poboczne: o wiele za mało jak na RPG

    Leksykon: Rzecz zupełnie nie przydatna w grze.

    EQ: ZA MAŁO !

    Ale mimo wszystko gra mi się całkiem fajnie i często powracam do ME2 i czekam na ME3 :D
    89% graczy uważa, że najważniejsza jest grafika, jeśli należysz do tych 11%, wklej to do podpisu!
    "W każdym normalnym kraju Król jest Królem,jest skarb i jest wojsko! A u Nas? Sejm decyduje o każdym groszu, a szlachta zbiera się na wojnę jak sójka za morze !"

    Offline Grievous

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 2438
    • Piwa: 2
    • Płeć: Mężczyzna
    • Chwała Konfederacji Niezależnych Systemów.
    Odp: Mass Effect seria (cz.1 & 2)
    « Odpowiedź #22 dnia: Stycznia 13, 2011, 22:49:17 »
    statystyki broni!
    Dokładnie... Lecz broni jest tak mało, tak niewiele że brak statystyk jawi się jako błahostka. Po 3 karabiny, snajperki, strzelby - Jeżeli gra się żołnierzem to nikła ilość broni tak nie przeszkadza, ale granie np biotykiem to dopiero śmiech! 2 rodzaje pukawek... I tylko 2 bronie każdego rodzaju - To daje oszałamiająca liczbę 4! Klękajcie narody.

    Przeszedłem grę już kilka razy i jeszcze nigdy nie miałem Renegade albo Paragon na MAX i jakoś nie mam pomysłu jak by to wbić ...
       
    Nic prostszego... Po prostu zawsze wybieraj skrajne linie dialogowe. Żadnego wysiłku, ba! Maks można nabić na długo przed zakończeniem gry... 
    "I never risk my own skin if I don't have to."

    Offline Dravic

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 674
    • Piwa: -1
    Odp: Mass Effect seria (cz.1 & 2)
    « Odpowiedź #23 dnia: Lutego 21, 2012, 22:27:39 »
    Wypadałoby zbumpować temat, gdyż premiera Mass Effect 3 jest już bardzo blisko.

    Z mojej strony pytanie: graliście w demo? Jak wam się podoba?
    -i oczywiście saga Sienkiewicza- Wiedźmin

    Offline Barudokuku

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 601
    • Piwa: -2
    • Płeć: Mężczyzna
    • Zbieracz puszek
      • (nie)Oficjalne Forum Antyfanów CD-Action
    Odp: Mass Effect seria (cz.1 & 2)
    « Odpowiedź #24 dnia: Marca 14, 2012, 19:02:17 »
    Panowie, skończyłem właśnie ME3. Zacząłem jeszcze przed polską premierą dzięki nowoczesnej technologii (ale nadal czuję się trochę jak przed kamerą, kiedy mam włączony Origin). Grałem jedyną słuszną klasą dla prawdziwych mężczyzn, czyli Vanguardem (nie jestem pewien, jak się to tłumaczy na polski), i mam mieszane uczucia. Samo strzelanie do wroga jest rzeczywiście bardzo przyjemne i odprężające, ale już to, co najważniejsze, czyli fabuła i decyzje, straszliwie się pogorszyło w stosunku do dwójki, a co dopiero jedynki. Wystarczy powiedzieć, że nie pamiętam, bym kiedykolwiek miał możliwość wyboru opcji neutralnej oprócz dobrej i złej, a możliwości skorzystania z punktów reputacji było może piętnaście... Wszystko jest półliniowe i oskryptowane do bólu - czego byś nie zrobił, w niektórych miejscach nie zabijesz wroga, bo BioWare tak chciało. Albo takie coś, że skończyłem walkę z bossem odstrzeleniem mu głowy moją wierną strzelbą, a po chwili w przerywniku filmowym okazało się, że ją sobie zregenerował i chciał mnie zabić od tyłu.
    Jeśli już jednak chcesz w to zagrać, dobra rada: wyłącz grę tuż przed ostatnią misją (bardzo łatwo ją zauważyć, bo wtedy gra robi się całkowicie liniowa). Uwierz mi - w taki sposób nie będziesz musiał znosić potężnej irytacji na twórców gry za okłamywanie graczy o tym, jaki to wielki impakt będą miały Twoje akcje z poprzednich części.
    Ileśtam procent kogośtam robi cośtam. Jeśli należysz do iluśtam procent pozostałych, wstaw to gdzieśtam.
    Wyobraź sobie też, że tutaj jest jakiś fajny tekst pokazujący, jak bardzo jestem nieskażony mediami, propagandą i tak dalej i ogólnie coś, co sprawi, że wszyscy będą wiedzieli, że nie lubię czegośtam.
    Oczywiście, możesz też sobie wyobrazić tutaj jakieś mHroczne/lolowate/jestem-taki-zarąbisty zdanie po angielsku. Ot, choćby traktujące o śmierci czy religii, coby pokazać, że jestem ateistą.

    Offline gracjan96xd

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 299
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Mass Effect seria (cz.1 & 2)
    « Odpowiedź #25 dnia: Marca 15, 2012, 15:18:54 »
    A ja kupiłem ostatnio wszystkie trzy części i przechodzę po kolei . Jedynka jak na razie bardzo dobra .
    No to tak , nie wiem za bardzo co tu napisać więc może lepiej nic tu nie napisze

    Offline Argaleb

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 2167
    • Piwa: 2
    • Płeć: Mężczyzna
    • Asinus asinorum in saecula saeculorum
    Odp: Mass Effect seria (cz.1 & 2)
    « Odpowiedź #26 dnia: Kwietnia 28, 2012, 17:26:56 »
    Ukończyłem trzecią część. Wielkości tej grze odmówić nie można;) Ponieważ w dalszej części tekstu ukarzą się spoilery, kliknijcie by rozwinąć;)

    (click to show/hide)

    "Mistrz Świata 2011, Mistrz Polski 2010, Wicemistrz Polski 2011 Mistrz Europy 2012

    Offline Bruce Campbell

    • Lew
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 8470
    • Piwa: 937
    • Płeć: Mężczyzna
    • PodPułkownik 1ppS, Cesarz THD, Giermek 21pp
      • datadream2004 コギ花
    • Steam ID: Mój status Steam
    Odp: Mass Effect seria (cz.1 & 2)
    « Odpowiedź #27 dnia: Czerwca 26, 2015, 11:37:21 »
    Mistrz odkopu Lew powraca do akcji, tym razem z pytaniem. Mianowicie właśnie skończyłem sobie po raz drugi (pierwszy był tuż po premierze :P) Mass Effecta 3 i chciałbym sobie rozgrywkę urozmaicić. Słyszałem że wyjątkowo (w porównaniu do innych gier na PS3) do wersji ME3 na PlayStation występują mody. I tu moje pytanie: polecacie coś? Nie chodzi mi o żaden konkretny typ moda, byleby choć trochę wzbogacał rozgrywkę.

    Offline ZdzisiuDywersant

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 567
    • Piwa: 26
    • Płeć: Mężczyzna
    • Nie było ziemnioków, jeno tylko głód i mróz
    Seria Mass Effect
    « Odpowiedź #28 dnia: Sierpnia 27, 2015, 21:38:01 »
    Witajcie! Nie znalazłem na tym forum tematu o tej serii, więc pomyślałem, że go założę. Można tutaj wypisywać opinie, wrażenia itp. Ja osobiście jestem serią zachwycony i czekam niecierpliwie na Andromedę (i nowy komputer xD).
    Scalone - Lew
    « Ostatnia zmiana: Sierpnia 27, 2015, 21:50:28 wysłana przez Lew »
    Suprajs, podpisu brak!

    Offline Octavian

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 2767
    • Piwa: 454
    • Płeć: Mężczyzna
    • 21. Pułk Piechoty THD
    Odp: Seria Mass Effect
    « Odpowiedź #29 dnia: Sierpnia 28, 2015, 12:02:50 »
    Oszustwo ten cały Efekt! Miał być pastisz SF z lat 70, a skończyło się na Call of Duty w kosmosie. Kurcze, znowu w kosmosie.... Czy to "w kosmosie" się od mnie odczepi, teraz?
    Fajnie się przy tym bawiłem, przy pierwszej części, ale nie na tyle żeby sięgnąć po następne, czy przejść grę do końca.