Miałem coś podobnego....ba...moja żonka już szukała sylwka od sierpnia...ja nie wiem czy to jest normalne, ale ok, przeżyłem to:P
Szukaliśmy coś w górach dla około 15 osób, część osób nie mogła wyłożyć sporej kasy, a ja wiedziałem, że to z tym się będzie wiązać...chcesz jechać w góry?? płać!! nawet za mieszkanie w pseudo baraku było drogie... z miejscami też był problem, znajomi znaleźli tylko jedną chatę agroturystyczną dla 20 osób, ale z rodzinką mieszkającą na górze i jedynym warunkiem miała być cisza nocna po 21 nawet w sylwestra...chociaż cene mieli super, bo tylko 35 zł/za dobę, ale za to na totalnym odludziu...do najbliższego miasteczka 15 km.... i tak skończyła się moja przygoda w tym roku z wyjazdem, bo musieliśmy sie jednak rozdzielić, bo jak dla mnie czym więcej kasy wyłożone na sylwka tym bardziej komfortowy i lepszy, dlatego ide na bal :P z żoną:(