O to Krutki reportaż Który kiedyś napisał nasz były juz czlonek Klanu Barca
Za oficjalną datę powstania klanu Imperium Polskie przyjmuje się dzień 24.06.2004 roku, czyli rocznicę bitwy pod Cedynią. Założycielami klanu byli Pless, sir_Artur, Weteran, LordW oraz Uruk (aktualnie członek klanu The Admirals). Przez te kilka lat “bytowania” na multi TW, klan zapełnił dość znacząco swoją gablotkę z pucharami. Największymi sukcesami IPL są: wygrana w turnieju Clan Wars Competition na Medieval Total War II, Mistrzostwo Polski w grze 2v2 na Rome Total War: Barbarian War, Vice-mistrzostwo Polski 1v1 na MTW2, czy zajęcie drugiego miejsca w Total War Premier League na Rome Total War. Gracze IPL szczególnie upodobali sobie prestiżowy turniej 1v1 – Golden Sword, w którym na 6 edycji, w 4 wystąpili w finale, w tym dwa finały zakończyli na swoją korzyść. Trzeba też wspomnieć o dużym wkładzie klanowiczów z IPL w tamtoroczne zwycięstwo w Mistrzostwach Świata. Osiągnięcia IPL-u w turniejach zostały już dwukrotnie docenione przez polską społeczność Total War, przez wybranie tegoż klanu jako najlepszego klanu polskiego w latach 2005 i 2007 w plebiscycie organizowanym przez TotalWar.Org.Pl.
Poruszając temat historii klanu, nie sposób nie wspomnieć o “specyficznej grze” członków IPL na Medieval Total War I, gdzie używali oni do gry, jako nacji, tylko Polski. Dotyczyło to gier typu “friendly”, jak i turniejów. Oczywiście powodowało to, że IPL-owcom trudno było coś zdziałać w turniejach, ale zabawa była przednia. Kolejną sprawa, o której warto napisać, jest tzw. “zawołanie bojowe”, którego członkowie IPL używają przed każdym meczem. Polega to na tym, że przed każdą bitwa oprócz standardowego “GL&HF”(Good Luck and Have Fun), piszą “Bogarodzica”. Pierwszy polski hymn jest też myślą przewodnią intro klanu, które znajduje się na starej stronie klanowej.
Ustrój panujący w klanie można uznać za demokratyczny. Wszystkie decyzje podejmowane są na radzie klanu, gdzie głos mają pełnoprawni członkowie klanu, zwani rycerzami. W klanie są też dodatkowe rangi: Dowódca Polowy, Emisariusz, Konsul i Kwatermistrz. Osoby te mają jednak takie same prawa jak każdy inny rycerz, z tym że odpowiadają za powierzone im zadania przez radę, jak np. emisariusz, który reprezentuje klan na zewnątrz itd. Osoby, które chcą zostać członkami, oprócz umiejętności gry, muszą też wyróżniać się odpowiednimi cechami charakteru i przez okres próbny “trzymać fason”, jeśli chodzi o relacje ze sceną TW (w turniejach, na forach TW itd.). Więcej o statucie, osiągnięciach, składzie klanu oraz procesie rekrutacyjnym można przeczytać w tym dziale na forum IPL.
IPL jest też specyficzne, jeśli chodzi o graczy, którzy opuścili ten klan. Można by z nich stworzyć kilka drużyn, które byłyby w stanie rywalizować na najwyższym poziomie w większości gier z serii TW. Byłymi członkami IPL są m.in. Feldmarshal, Amrod, Miokal, Nieśmiertelnik, Dakkon czy Uruk oraz wielu innych świetnych graczy. Myślę, że klany Sarmatów Królewskich i The Admirals nie będą obrażone, gdy napiszę, że “kręgosłupami” tych klanów są byli gracze IPL.
Muszę też napisać o kilkuletniej tradycji IPL-u. Mianowicie chodzi mi o zjazdy członków, które odbywają sie co roku. Przybywa na nie gro członków IPL w celu integracji i dobrej zabawy. Tu można zobaczyć zdjęcie klanowe ze zjazdu klanu z 2006 roku.
Kończmy już jednak z tym “ględzeniem” i oddajmy głos rycerzom z IPL oraz innym osobom, które udzieliły mini-wywiadów.
My o nas samych.
Barsa: Kiedy składałeś podanie o przyjęcie w szeregi IPL-u na scenie polskiej było też dużo innych klanów. Dlaczego akurat wybrałeś IPL?
Vondagar: Kiedy zacząłem swoja przygodę na multi, w pewnym momencie nosiłem się z zamiarem wstąpienia do klanu, akurat na GS widziałem kilka osób grających z różnych klanów (mówiąc szczerze nie bardzo wiedziałem, które to polskie, w tagach widziałem miedzy innymi tag- IPL). Potem na serwisie TotalWar.org.pl dali replaye z Mistrzostw Polski w MTW 2.Zobaczyłem replaye, gdzie grał akurat sir_Arthur- członek IPL, jego styl gry przypadł mi do gustu… Potem już tylko google i złożyłem podanie do IPL, gdzie bardzo fajnie mnie przyjęto, same testy i sposób podejścia do rekrutów mi się spodobał. Pamiętam do dziś, jak z niecierpliwością czekałem na decyzje rady odnośnie mojego giermkowania, zważywszy na fakt, że mój styl gry był żałosny i dostałem straszny łomot na testach na giermka.
Barsa: W IPL są osoby, które na równi pochyłej, a wiec po trzydziestym roku życia, znalazły się dobrych kilka wiosen temu. Nie brakuje tez nastolatków, którzy w wielu krajach nie mogliby nawet kupić alkoholu legalnie. Ty jesteś w tej drugiej grupie, czy w klanie można odczuć różnice wiekowe, jakie was dzielą??
Vondagar: Zauważ, że w IPL przyjmujemy od 16 roku życia. Wydaje mi się, że wiek 16 lat powoduje, że można juz spokojnie nie odczuwać sytuacji pewnego dyskomfortu np. podczas rozmowy. Nigdy nie odczułem różnic wiekowych i nie wydaje mi się żeby ktokolwiek ze “starszaków” dawał do zrozumienia młodszym swoją wyższość. Zresztą scena TW to pasja, a pasja łączy, tu nie ma różnic wiekowych. Natomiast każdy klan rządzi sie swoimi prawami i zasadami, które należy szanować. Często młodzi ludzie, którzy składają do nas podanie, a nie spełniają wymogu ukończonych 16 lat, nie rozumieją tego faktu i nie chcą sie z tym pogodzić. Naprawdę to nie koniec świata, można poczekać… albo złożyć podanie do klanów, gdzie bariera wiekowa jest niższa. Ja natomiast cenie sobie wszystkich polskich graczy i tych “starych” i tych “młodych”.
Barsa: Czy pamiętasz jakoś śmieszna sytuacje ze zjazdów IPL?
Vondagar: “Momentów” było sporo, części nie da sie opisać, innych nie powinno się opisywać, bo może byśmy “zgorszyli” kogoś- sodoma i gomora, ale jedna sytuacja mi utkwiła szczególnie w pamięci(tutaj można przeczytać więcej o “humorze” z ostatniego zjazdu klanu IPL). Okres tamtorocznego zjazdu to był to akurat czas, kiedy graliśmy w Kampanie Brytyjską, właściwie mieliśmy okazje pogadać na żywo o przyszłej taktyce koalicji, czyli Anglia-Dania, przeciw Irlandii i Szkocji. Diackon zaczyna rozmowę o planach podboju… a Michaś(Król Szkocji) sobie siedzi obok i bardzo chętnie słucha. Po chwili zorientowałem się, w zaistniałem sytuacji i przepędziliśmy Michasia. Znów zaczęło się “snucie” planów o podbojach. W pewnym momencie patrzę a tu Michaś schował się za drzwiami i dalej podsłuchuje, no to miarka sie przebrała, wszyscy żeśmy go przegnali, gdzie pieprz rośnie. Gadamy, gadamy…aż tu głowa Michasia wystaje z balkonu nad nami. Trzeba nadmienić, że widok był niesamowity- Michaś ma specyficzną fryzurę.(długie kręcone blond włosy- przyp. red.)
Barsa: O kim z klanu mógłbyś powiedzieć “opoka IPL”.
Woland: Z całą pewnością mógłbym za kogoś takiego uznać Plessa – gość jest niesamowity. Mimo natłoku zajęć ciągle jest obecny w życiu klanu, czasem mniej, czasem bardziej, jednak nigdy nie zapomina o IPL. Jego silny autorytet wiele razy Nam pomógł, sam zresztą wiesz o tym najlepiej. Jest jeszcze jedna taka osoba, którą mógłbym określić takim mianem – Aron. Jest trochę “chaotyczny”, ale jego serdeczność oraz chęć działania dała bardzo wiele naszemu klanowi. W ogóle wszyscy kumple z IPL są rewelacyjni.
Barsa: Który z sukcesów klanowych uważasz za najważniejszy?
Woland: Najważniejszy według mnie był triumf w CWC, ponieważ jest to chyba najbardziej prestiżowy i najstarszy turniej w Total War. W tym turnieju nie wystarczą umiejętności indywidualne, choć na pewno są one pomocne, lecz jak w każdym turnieju 3v3 w większym stopniu liczy się zgranie drużyny oraz pomysł na grę, co jest bardzo ważne, ponieważ mecze w CWC odbywają się na niestandardowych mapkach. Ważne również było zdobycie Mistrzostwa Świata, jednak ten sukces nie był dziełem jedynie graczy IPL, lecz również kolegów z AeL i Hussars.
Barsa: Grałeś z kolegami z klanu mnóstwo bitew, ale może jakaś zapadła Ci szczególnie w pamięć?
Woland: To prawda. Wiele razy grałem w ważnych dla klanu bitwach. Zapadł mi w pamięć finał wymienionego już tutaj CWC, kiedy grałem Szkocją. Moja rola w jednej z bitew sprowadzała się do utrzymania “sześcianu z pik”, z łucznikami i miecznikami w środku, lecz atmosfera na TeamSpeaku była wtedy bardzo napięta. Jednak najbardziej emocjonujące starcie, jakie pamiętam to bitwa w turnieju Vandalism 2v2 przeciwko RTK. Pierwsza bitwa była naszą totalną klęską, w drugiej postawiliśmy wszystko na jedną kartę biorąc słonie, i rajtarów. Nasza armia była malutka, jednak świetnie wystrzelaliśmy przeciwników i wygraliśmy heroicznym zwycięstwem. Trzecia bitwa to popis świetnej gry zespołowej mojego kolegi z drużyny. To on wygrał de facto trzecią bitwę. Emocje do samego końca – grałem, wtedy z Pruberem i to, co się działo na TeamSpeaku, nasza euforia po ostatecznym zwycięstwie – tego się nie da opisać słowami!
Barsa: W IPL są osoby, które na równi pochyłej, a wiec po trzydziestym roku życia, znalazły się dobrych kilka wiosen temu. Nie brakuje tez nastolatków, którzy w wielu krajach nie mogliby nawet kupić alkoholu legalnie. Ty jesteś w tej drugiej grupie, czy w klanie można odczuć różnice wiekowe, jakie was dzielą?
Ibran: Ja jako 19 latek doskonale porozumiewam się z tą “enigmatyczną pierwszą grupą”. Czasem zdarza się, iż “młodsza część” klanu korzysta z wiedzy życiowej starszych kolegów w przeróżnych sprawach. Zawsze znajdą się przestrzenie nieznane dla młodych… Ktoś mógłby powiedzieć, iż taka “pokoleniowa zgodność” to wynik rozmów prowadzonych wyłącznie przez internet, jednak jak niektórzy zapewne wiedzą nasz klan ma tradycję organizowania zjazdów. Także tam przebywając ze sobą, twarzą w twarz, nie występowały żadne utarczki spowodowane różnicą wieku. Krótko mówiąc: trudno zauważyć, iż mamy taki “rozstrzał” w latach, dopóki się nas wszystkich nie spotka osobiście. Właściwie to dopiero, gdy o tym wspomniałeś, musiałem przemyśleć tą sprawę. Po prostu tej różnicy nie odczuwam.
Barsa: Szybko po wstąpieniu w szeregi rycerstwa IPL obarczono Cię funkcja emisariusza, czy to prosta praca, a może wręcz na odwrót?
Ibran: Jeśli chodzi o pracę emisariusza, to szczerze mówiąc nie jest to jakoś specjalnie wyczerpujące zajęcie dopóki nie zaczną się piętrzyć turnieje. Wtedy zaczyna się prawdziwa “jatka”. Co chwila ktoś czegoś potrzebuje przetłumaczyć, umówić itp. W czasach przerw między turniejami rzadko co się dzieje w czym emisariusz jest specjalnie potrzebny. Zatem jest to swego rodzaju sezonowa praca. Gdy trafi się jakaś “draka” między klanami, którą trzeba rozwiązać, to oczywiście trzeba wziąć tyłek w troki i dyplomatycznie zażegnać “kryzys”.
Barsa: Co jest takiego w IPL według Ciebie czego nie ma w innych klanach?
Ibran: Dokładnego porównania raczej nie dam, bowiem zwyczajnie odkąd jestem na scenie TW należę do IPL-u. Mogę powiedzieć, co w Imperium sprawia, iż zwyczajnie chce się u nas być. Po pierwsze sama nazwa. Osobiście podoba mi się Imperium Polskie, człowiekowi podbudowuje się ego, gdy ma świadomość bycia rycerzem Imperium i to Polskiego! Z pewnością liczy się atmosfera, wszyscy przeżywamy swoje zwycięstwa i porażki razem, pomagamy sobie w problemach, a ewentualne konflikty staramy się jak najszybciej załagodzić i rozwiązać. Po trzecie: zjazdy, choć byłem wyłącznie na jednym to właściwie zanim pojechałem, już miałem ochotę na następne, a sam zjazd tylko podsycił tą ochotę. Ważna jest też różnorodność. W klanie jest nas całkiem sporo, a każdy kompletnie inny. Zawsze znajdzie się ktoś do pogadania na przeróżnie tematy od grafiki komputerowej, przez strojenie organów, po nieodpowiednie dla nieletnich kawały. Gdyby znalazł się człowiek, wystarczająco wytrwały, to można by napisać książkę o naszym klanie.Jeśli ktoś naprawdę chciałby się przekonać jak to jest w IPL-u to najlepiej przyjść i samemu sprawdzić.
Barsa: Jak widzisz przyszłość swoja i klanu w nowej grze z serii: Empire Total War? Myślisz, że Ty i Twoi koledzy z klanu spędza przy tej grze długie godziny i zdobędą dużo tytułów w turniejach?
Tur: Mam nadzieję, że co najmniej tyle czasu, ile spędziłem na grze w “Medka 2″, chociaż będzie ciężko, bo powiększyła mi się rodzina. ETW wydaje się mieć duży potencjał, pomimo usilnych prób zepsucia tej gry ze strony Creative Assembly. Jest strasznie zbugowana, co narazie powoduje niezłe nerwy podczas bitew na multi. Oby błędy zostały szybko usunięte. W końcu CA ma teraz całą rzesze beta testerów. Klan na pewno będzie bardzo aktywny w turniejach. Wielu graczy było już znudzonych M2 i teraz z nowym zapałem wracają na ETW. Zwłaszcza, że jak narazie wydaje się że samo szybkie klikanie tutaj nie wystarczy. Nie brakuje u nas specjalistów od 1v1, że nie wspomnę o bardzo dobrych graczach team`owych. Dlatego myślę, że na pewno uda się coś zdobyć, ze swej strony również postaram się coś do tego dodać.
Barsa: Co możesz powiedzieć o zjazdach członków IPL?
Sir_Math: Wszystkie zjazdy na których byłem były magiczne i miały swoja moc. Poczynając od pierwszego gdzie pierwszy raz spotkaliśmy się i mieliśmy okazję zobaczyć się na żywo(każdego wyobrażałem sobie inaczej). Po każdy kolejny zjazd, który wyczekiwałem z niecierpliwością. Klanowicze IPL są jak jedna wielka rodzina, każdy się zna, pomoże, udzieli rady a zloty klanowe w tym pomagały. Tworzyły taką specyficzna “rodzinną atmosferę”.
Barsa: Jak to jest być dowódcą polowym w IPL? Jakie obowiązki wobec klanu ma osoba pełniącą te funkcje?
Marcumar: Bycie DP w tak utytułowanym klanie to wielki zaszczyt, ale również wielka odpowiedzialność. Trzeba być obeznanym z podstawami taktyki oraz “na bieżąco” śledzić nie tylko polską, ale i zagraniczną scenę TW. Obowiązki DP są określone w statucie klanu: dbanie o szkolenie, zajmowanie się taktykami i dowodzenie w bitwach turniejowych. W praktyce należy do nich prowadzenie treningów oraz organizacja drużyny na mecze. Stanowisko to wymaga poświęcenia dużej ilości czasu – nie tylko na bitwy, ale również na oglądanie powtórek i wyciągania właściwych wniosków. Za wyniki DP odpowiada przed całą Radą.
Barsa: Która z gier z serii Total War przypadła Ci najbardziej do gustu?
Michaś: Cała seria TW przypadła mi bardzo do gustu, chociaż największy sentyment mam do drugiej gry z serii, czyli do starego poczciwego Medieval-a . Dlaczego? Myślę, że w dużej mierze od tego tytułu zaczęła się moja przygoda na GS i z IPL-em. Spędziłem przy niej najwięcej czasu i w trakcie gry poznałem fajnych ludzi. Im nowsza cześć serii, tym gry na GS stały się coraz szybsze, a w starym Medievalu można było grac 1.5h bitwę 4vs4 i do końca nie być pewnym kto wygra. Brakuje mi tych długich potyczek (chociaż i tak teraz nie mam na to czasu), które moim zdaniem naprawdę ukazywały, która z drużyn jest lepsza. Kolejna rzeczą przez która mam sentyment do MTW1 jest muzyka, moim zdaniem była tam najlepsza w całej serii.
Inni o nas.
Barsa: Jak wspominasz czasy spędzone w IPL i czy dopuszczasz możliwość, że kiedyś wrócisz do tego klanu?
Amrod: Oczywiście bardzo dobrze wspominam, nawet dzisiaj trochę tęsknię za starymi, dobrymi czasami. W końcu wiele czasu poświęciłem też na ten klan. I myślę, że mile spędzonego. Do dzisiaj pamiętam niektóre mecze, które utorowały nam drogę do finału TWPL 2005. Bitwy zawsze odbywały się w dobrej atmosferze. Każdy wiedział, że chodzi przede wszystkim o dobrą zabawę, mile spędzony czas po pracy czy szkole. A jeśli za tym szły sukcesy, to dochodziła również satysfakcja. Imperium Polskie to klan o bardzo wyraźnie zarysowanej historii na arenie Total War i z bardzo dużymi osiągnięciami. Swoją ideą przyciągnął wielu bardzo dobrych graczy, wystarczy wspomnieć o Dakkonie czy Feldmarshalu. Niemałą liczbę też przeszkolił. Niestety, jak każdy duży klan ulega napływowi nowych graczy, co jednak jest koniecznością, aczkolwiek cieszy, że wciąż zachowywane są tradycje i stare wartości. Czy wrócę? Odkąd pamiętam, nigdy nie podobało mi się “odchodzenie” i “wracanie”. Chociaż kiedyś nawet o odejściu z IPL-u nie myślałem, więc to różnie bywa. Nie ukrywam, myślałem o tym. Niestety na bardziej “zawodowe” granie już czas nie pozwala. Ale nigdy nie wiadomo, co się przytrafi, prawda?
Barsa: Po nie przyjęciu Cię na rycerza w IPL, nosiłeś na Game Spy nick Wallace_IPLoutlaw, czym to było spowodowane i czy czujesz żal do byłych kolegów z IPL?
Wallace: Czym to było spowodowane? Hmm… dawno to było, ale z tego co pamiętam, to nie chęcią jakiejś dziwnej “vendetty” czy zagrania na nosie całemu IPL. Widzisz, ja jestem człowiekiem, który nauczony jest spijać piwo, które sobie naważy. Czasami takie piwo pysznie smakuje, ale czasem to nic przyjemnego. To tyle jeśli chodzi o sam nick. Co do mojego stosunku z IPL i do IPL, to nie ukrywam i nigdy nie ukrywałem, że ich decyzja bardzo mnie “zabolała” i zaskoczyła. Musisz wiedzieć, że ja naprawdę chciałem być w tym klanie. Podobało mi się tam i byłem w stanie się podporządkować. Zamiast jednak “zwrócić mi uwagę”, rada rycerska wolała mnie z klanu usunąć. Czy sprawiedliwi, czy nie? Nie ma co już tego rozgrzebywać. Nie mniej, czasami jeszcze czuje żal. Najzwyczajniej szkoda mi mojego zaangażowania, tych wszystkich starań. Chociaż nie mogę powiedzieć, że to był czas stracony, bo wszystko czym teraz jestem na scenie TW, to dzięki IPL i nigdy im tego nie zapomnę. Zawszę będę się starał o dobry kontakt z większością tych chłopaków. To bardzo wartościowi ludzie, chociaż nie we wszystkim potrafiliśmy się zgodzić.
Barsa: Jak myślisz, czego zabrakło żebyś stał się jednym z rycerzy IPL?
Jeleń: Myślę, że chodziło o brak wystarczających umiejętności. IPL to bardzo mocny klan, który nie może pozwolić sobie na słabe ogniwa. Brakowało mi umiejętności, a z czasem i zapału do gry. Rzecz jasna nie chce w tym momencie nic ujmować SC(jestem obecnie tam kompanem), które też prezentuje równie wysoki poziom. Do SC dołączyłem dopiero po ukończeniu ligi organizowanej przez TotalWar.org.pl, podczas której podniosłem dość znacząco swój poziom gry. Wracając jednak do pytania, myślę, że rycerz IPL-u musi prezentować przyzwoity poziom, być w miarę możliwości obecny na treningach oraz udzielać się w sprawy klanu. Ten klan żyje zawsze: na multi, na forum i w “realu”, o czym świadczą ich klanowe zjazdy. Ja natomiast w skali ocen szkolnych, za żaden z tych wymienionych punktów nie dostałbym 5, nie wtedy, kiedy dano mi szanse.
Barsa: Co możesz nam powiedzieć o klanie IPL?
Roman: Mnóstwo indywidualności, wysoki poziom gry, eksperymentowanie, wiele ciekawych inicjatyw: turniej 1/1, kampania online Plessa, nowatorski, acz pechowy Buhurt, osławione bannery Vondagara, poczucie honoru i humoru (pozdrowionka Arturku, mordo Ty moja). W turniejach zawodnicy IPL, przy sytuacjach wymagających rozstrzygnięć sędziowskich, czytelnie i bezkonfliktowo wyrażali swoje zdanie . Jakieś minusy? Nie grają w hot seat, a szkoda. Pamiętam jak Tur fajnie znokautował HRE na uni1(jedna z kampanii na forum TowalWars.pl), ale jego udział to wyjątek od reguły.
Długo, co? Po pierwsze, bardzo ciekawy klan i ludzie. Po drugie, byłem członkiem Imperium Polskiego, stąd łatwiej mi było pisać o tym klanie i zadawać pytania. Wszystkim, którzy przebrnęli przez ten artykuł, dziękuję i zapraszam do śledzenia forum w następnych tygodniach, kiedy to ukaże się artykuł o klanie Sacred Band oraz wywiad z Zacharem, jednym z najlepszych graczy kampanii online. Dziękuje też wszystkim, z którymi rozmawiałem za poświęcenie mi czasu.
Autor Textu zasłużony dla Klanu Barca Byly członek :)
jesli chcecie więcej info o nas zapraszam do Ambasady lub Rekrutacji :)
www.ipl.fora.pl