Tak byłem trochę nieaktywny w klanie... i tak czytam i czytam te posty w temacie... (co z tego że większość postów jest z października) i nadziwić się nie mogę jak niektórzy cenią sobie durnowatą grę ponad swój czas i życie : ) Polecam przyjemną terapię ze strony osobnika płci przeciwnej... może co poniektórzy zaczną dostrzegać więcej niż swój monitor i myszkę...
Wiem, że obiecywałem iż będę uczestniczył aktywniej w życiu klanowym, ale coś nie wyszło : / Mam nadzieję że zostanie mi to wybaczone i będę mógł zainwestować w wolny czas, aby pobawić się znów w wirtualnego rycerza : )
Pozdrawiam!