Na pewno widziałeś takie cudactwo jak ''Skazany na bluesa'', film niezły - nawet jak ktoś nie kocha Dżemu, a ja go nie trawię na przykład.
"Control" - o Joy Division, jednej z moich czołowych kapel, do których zawsze chętnie wracam. Jak to jest jednak w przypadku 'biografii' w oczach reżysera - nie oddaje całej prawdy, ale sam w sobie film jest dobry, wręcz bardzo dobry.
Ostatnio pojawił się "Wszystko co kocham" i naprawdę wyjątkowo mi się spodobał, zatem polecam - mimo zasłyszanych złych opinii na jego temat - kwestia gustu po prostu.