Nie chcę nic sugerować ale na mapie village drużyna Chidoriego nie ma szans. Nie mają żadnego bardzo dobrego piechociaża oprócz Szepieta. Reszta to bardzo dobrzy strzelcy albo bardzo dobra konnica. W naszej drużynie jest Pif, Oktawian, Tario i ja tzn. jedni z lepszych piechociaży. Nie wiem czy łuki i kusze dadzą aż taką przewagę. Według mnie to można było zrobić tak, że po kolei z każdej sekcji się wybiera żeby w każdej drużynie było po równo konnych, strzelców i piechoty. Może marudzę ale z około miesięcznej obserwacji większości graczy takie jest moje zdanie.
Miesięcznej obserwacji i jakoś mało wiesz ;p, NIFN jest bardzo dobry na piechote, ja nie ukrywam też jestem dobry do na piechotę trudno mię pokonać , spytaj Piw7aafa, havika razzora czy kogo tam chesz albo zawalczymy na solo na piechotkę, ;) Szepiet jest dobry na piechotę, Razzora jeszcze troszkę poduczę i będzie też wymiatać ;p Wiec co do piechoty jest przeciwwaga
Swoją drogą... Chidori mam nadzieję, że wybierając mnie zdałeś sobie sprawę, że gram jako "nagi bokser". ;d
NIFN błagam cie nie załamuj mnie przed turniejem ;D , jeśli to prawda to raczej przegramy xD
EDIT
no rhodocy lepiej, racja. obie frakcje mają kusze :P zresztą niewiele broni może się równać vagińskim szabelkom :P
Każdy miecz jedno ręczny ;p Jeśli wiesz jak uderzać :) Bo wtedy szybkość nie ma niemal znaczenia lecz długość ;D
A co do gry na village to buu ma troszkę racji jeśli będziemy atakować to nasze szanse są niemal zerowe ;p pomimo ze wiem co Piw7aaf będzie robił, chyba ze mnie zaskoczy i coś nowego wymyśli ;D