Dotychczas biernie śledziłem ten watek (m.in. z powodu choroby), jednak w końcu postanowiłem sie wypowiedzieć.
Nie chce byc niczyim stronnikiem, jednak argumenty Ivara w znacznie większym stopniu do mnie przemawiają.
Po prostu w Twoich postach, Dragonit, na kilometr bije legendami, podaniami czy innymi stwierdzeniami, które sie kupy nie trzymają. Ponadto w jednym zdaniu podkreślasz, ze film "300" jest na podstawie komiksu i wymieniasz co Ci sie w filmie podobało, jak wierenie oddaje klimat komiksu (którego jak przyznałeś nie czytałeś w całości) itp a w następnej linni Twojego tekstu bez uprzedzenia zmieniasz temat na rzeczywistą bitwe sprzed ponad 2 tys lat. Brak w tym wszystkim konsekwencji i dodatkowo czasem cięzko sie połapać o czym w danej chwili piszesz.
Wszystko "upiększone" emotkami, które nie wiem czy mają byc dodatkowym elementem komicznym do niektórych śmiesznych (pod względem swojej argumentacji) zdań, czy mają jakiś inny, ukryty cel.
Byłoby dobrze, gdybys podał bibliografie pozycji na których opierasz swoje tezy. Bo choć krytykujesz taką wikipedie (która nie jest pozbawiona wad, jednak ze względu na liczbę odwiedzających tę strone, te błedy w miarę szybko sa wychwytywane. Zwłaszcza, jeśli temat cieszy sie popularnością, a chyba w ostatnim czasie popularnośc antycznych bitew wzrosła), to jednak ukrywasz swoje źródło wiedzy.
Ze względu na mnogość postów, które się pojawiły od czasu mojego poprzedniego wpisu w tym temacie (odnoszącego się do... moda, bo to w sumie o nim jest ten temat) nie będe sie wypowiadał na tematy już poruszane - chyba, ze kogos moje zdanie interesuje - jednak przyczepie się do liczby strat.
Czy naprawdę jest tak ważne czy zginęlo 3000 żołnierzy po stronie greckiej, czy może 3100 ?Bardziej liczą sie proporcje strat do wielkości obu armii raczej. Bitwa o której jest tu dyskusja miała miejsce w 480r p.n.e. zaś rozbieżności dotyczące strat mają miejsce nawet przy bitwach z czasów II wojny swiatowej i późniejszych konfliktów. Można zauwazyć, ze strona przedstawiająca wyniki potyczki zazwycaj zawyżała straty wroga zaniżając swoje. To normalne jest - ważne, by w tym wszystkim znaleźć złoty środek (lub wiarygodne, niezalezne źródło)