Pod Termopilami zginęli wszyscy, którzy zostali. Dwóch spartiatów odeszło. Jeden tak jak w filmie wysłany przez Leonidasa, a drugi nie wiem. No i ten odesłany został wyszydzony i sie powiesił. Co do tego drugiego to nie wiem.
Po okrążeniu na przesmyku walczyło 1000 ludzi(700 Tespijczyków) z własnej woli + 300(600?) niewolników spartańskich, którzy uznani przez spartiatów za własność mięli pozostać i im towarzyszyć.
Co do falangi w filmie. To rzeczywiście istniała tylko przez chwilę. Ale to odpychanie wrogów tarczami to bardzo naciągane było moim zdaniem. Co prawda możliwe, ale raczej nie na taką odległość.
Co do nieśmiertelnych... Oryginalnie była to formacja licząca 10000 ludzi. Każdy ranny, nieprzytomny, zabity od razu był zastępowany następnym i to spowodowało że nadano im taką, a nie inną nazwę. Wydawało się, że nigdy się nie kończą. Ich ekwipunek to był lekki skórzany pancerz, krótka włócznia i miecz, łuk + kilkadziesiąt strzał. Pancerz chyba miał coś metalowego ale jedyne co o nich wiem pochodzi z angielskiej wikipedii i nie wszystko rozumiałem.
Ogólnie - film to film. Ma fajnie wyglądać. Osobiście wiem, że filmy nie są wiarygodnymi źródłami historycznymi ale dla mnie to się nie liczy. Jeśli ktoś uważa że jeśli film kłamie to nie warto go oglądać to jego sprawa. Dla mnie film ma być ładnie zrobiony.
- Najbardziej naciąganym momentem była końcowa scena śmierci wszystkich. Ta kopuła z tarcz.