LINKW pełni tekstowa gra mmorpg. I jest to nieliczna produkcja tego typu, w której mogę powiedzieć, że RPG rzeczywiście obowiązuje.
Od imienia postaci, po wypowiedzi, przez wszelkie emotikony. Jest to po prostu RPG.
Na czym rzecz polega? Na jednym koncie możemy mieć 15 postaci (2 możemy stworzyć na samym początku). Po stworzeniu postaci wybieramy jej język i wtedy gra spawnuje nas w okolicy, gdzie mówią takim językiem. Przy sobie nie mamy nic, więc gra wymusza szybki kontakt z innymi ludźmi. W mieście prawie zawsze ktoś jest, więc zatrudni do pomocy przy jakimś Projekcie.
Ewentualnie sami się zatrudnicie gdzieś. Wszystko co jest robione jest robione przez graczy. Jest to chyba widoczne jeszcze bardziej niż w eRepublik.
Z ciekawostek dodam, że pierwsze co zrobiłem (prócz przypadkowej kradzieży, o której nie wiedziałem, że jest nielegalna) to zatrudniłem się przy zakopywaniu jakiegoś trupa. Potem dostałem pracę.
Jeśli chcecie się zarejestrować nie płakałbym, gdybyście wpisali to ID: 110269 w miejscu "polecający"
W Cantr panuje zasada: NIE MÓWIMY JAK SIĘ NAZYWA NASZA POSTAĆ.
Wycinek ze strony głównej:
Grając w Cantr II z perspektywy każdej pojedynczej postaci, możesz spróbować grać najsłynniejszego polityka, najbardziej przerażającego złoczyńcę, najbardziej przebiegłego dowódcę wojskowego, najbogatszego przedsiębiorcę, a nawet najukochańszego idiotę osady. W tej grze możesz grać każdą rolę jaką możesz wymyślić, a wyzwaniem jest granie jej konsekwentnie i osiąganie celów jakie sobie wyznaczysz dla każdej odgrywanej przez Ciebie postaci z osobna.
Zapraszam ludzi szczególnie zaangażowanych w papierowe RPG.