Co prawda chwilę, ale grałem i...
Po pierwsze Medal of Honor całkowicie rujnuje moje przypuszczenia co do wyglądu tej gry. Jest ona szybka, dynamiczna, chaotyczna i nieprzewidywalna... Ot, bliżej jej do Modern Warfare, niż Bad Company 2. Co ja piszę... Jakie bliżej, przecież to z BC2 nie ma nic wspólnego poza ekipą tworzącą. Widać że twórcy kierują ją chyba do innego grona odbiorców i EA tym ruchem wychodzi na wojnę o klienta z Activision. Dla mnie to podejście jest trochę na minus, ponieważ oczekiwałem czegoś bardziej Battlefieldowego. Pierwsze co rzuciło mi się w oczy to świetna szarobura oprawa wizualna. Po prostu majstersztyk wyglądu bliskiego wschodu, a mapa Kabul jest w tej materii wręcz genialna - choć i tej Valley niczego nie brakuje i pokazuje fajny górski teren Afganistanu. Drugie co mi się rzuciło w oczy - i nie jest to nic in plus - jest niestety wielkość tych map. Są one rozmiarów podstawki pod piwo i niestety panuje tak niemiłosierny chaos, że nawet respawn w bazie często kończy się wpadnięciem pod ostrzał przeciwnika. Dla mnie jest to zdecydowany minus, ponieważ o ile już BC2 miało mapy "średniej wielkości" - w porównaniu do tego co było w np. Battlefield 2 - tak MoH w mojej opinii po prostu kuleje pod tym względem...
Kolejna sprawa. Dla mnie znaczącym brakiem jest "spłycenie" gry. Niestety brak tutaj medyka, mechanika, nie ma apteczek, szturmowiec nie wspomaga nas amunicją - niby są te miejsca uzupełnień, ale jak dla mnie pomysł dziwny z tymi punktami. Już przy BC2 były głosy, że gra nie jest dla klanów - z czym się nie zgadzam - i jest znacznie ograniczona w stosunku do poprzedniczki, tak tutaj... Myślę, że jednak obie gry są dla innych grup docelowych. Na dodatek cały system menu jest trochę nieprzejrzysty, wyszukiwarka serwerów kulawa oraz system odznaczeń i awansów całkowicie niewytłumaczalny. Do tej pory nie wiem gdzie jest pasek postępu do awansu na kolejny poziom (czyżby licznik "Skill"???). Odznaczenia wyglądają fajnie, choć 'cyferki' wyskakujące po akcjach trochę nazbyt przypominają te ModernWarowskie - przynajmniej w moim odczuciu. Do tego fajnie, że zostajemy odznaczani medalami i pagonami, ponieważ kopia szpilek i odznak z BC2 mogłaby zostać przez graczy trochę źle odebrana, a tak jest pozorna nowość i nie jest źle. Jeszcze jedno mi się przypomniało. :) Odgłosy broni są wręcz beznadziejne...
Widać również że jest to beta, ponieważ... po 3 zabiciach z rzędu gra wywala do pulpitu. xD Tak więc gra się dość przyjemnie, ale MoH zaskoczył mnie zupełnie i jest niemal zaprzeczeniem poprzednich dzieł DICE, choć jest grywalny i przyjemny to jednak w moim odczuciu przegrywa o co najmniej dwie długości z Bad Company 2 - oczywiście porównuje to z jej ówczesną betą w którą wtedy grałem. Myślę jednak że jeśli rozwiną ją do tego października to będzie lepiej niż dobrze i COD4 będzie miał swojego następce - po skaszanionym MW2, a już dziś nawet beta jest dużo zajebistrza niż pełna wersja Warbanda. :D