Mnie też udało się załapać na kluczyk do bety i muszę powiedzieć, że to może być najlepsza strzelanka wojenna od czasów pierwszego Modern Warfare. Gra się bardzo przyjemnie, nawet pomimo bugów, słabych hitboxów i zaledwie jednej mapy na tryb gry (a tryby jak na razie są dwa).
Rozgrywka jest bardzo, ale to bardzo dynamiczna. Szybsza nawet niż w MW2 (przynajmniej takie odniosłem wrażenie), zaś BF:BC2 wygląda przy nowym "Medalu" jak gra w szachy. ;) Trzeba mieć zabójczy refleks i pewne oko. Z ocenami gry trzeba się wstrzymać aż twórcy udostępnią coś więcej, niż dwie mapy. Jak na tę chwilę gra zapowiada się jednak niezwykle ciekawie i jestem skłonny powiedzieć, że szykuje nam się prawdziwy spadkobierca genialnego MW. Momentami bowiem miałem wrażenie, że gram właśnie w Call of Duty: Modern Warfare 2, nie taką, jaką ponad pół roku temu otrzymaliśmy, ale taką, jaką być powinna.
Zawiedzione będą może te osoby, które spodziewały się totalnej destrukcji jak w Bad Company 2. Tutaj tego nie ma i nie wiem, czy zostanie to dodane. Jak na razie rozwalić da się niewiele i nie ma mowy o wysadzaniu ścian za pomocą granatników czy RPG.