Osobiście gram lansjerem konnym. Wystarczy że rozwinę odpowiednią szybkość nachylę lancę i jeśli dobrze trafię (a ten element mam już opanowany) śmierć przeciwnika gwarantowana. Poza tym lance z reguły mają daleki zasięg, co daje mi dużą przewagę nad przeciwnikiem wyposażonym w miecz (niestety jeśli rywal będzie blisko mnie nie będę stanie wykonać pełnego pchnięcia, co zredukuje moje obrażenia do minimum). Jeśli zostanę "zrzucony" z wierzchowca wciąż mam szanse przetrwać, kiedy szarżuje na mnie jakiś kawalerzysta, wystarczy że wychylę halabardę w dobrej chwili, zdecyduję się na pchnięcie i wróg zabity, wsiadam na jego konia, i mogę dalej atakować.