P.S. Zazwyczaj nie gram strzelcami, a nawet staram się nie rzucać, bo wiem, że nic tak nie wkurza i jest mniej honorowe....
Hmm... zastanawiam się dlaczego masz takie mniemanie o broni dystansowej?...
Mnie bardziej "wkurza" jak mnie zabiją "ręcznie", bo jak dostanę strzałą itp. to przynajmniej tłumaczę sobie, że to zza krzaka, więc mogłem być nie przygotowany...
Broń jest wymyślona po to, aby skutecznie zabijać, Warband jest grą wojenną, a Ty zdaje się masz pierwszorzędne zasady rycerza turniejowego - pozazdrościć.
Ale - strzelanie z kuszy czy łuku lub rzucanie toporkiem podczas BITWY nie ma chyba nic wspólnego z nieuczciwym zagraniem typu nóż w plecy
wbity przez - przed chwilą leżącego - pokonanego stojącemu tyłem do niego, a przodem do publiczności zwycięzcy!