Uważam, że Mat ma dobry pomysł. Tak samo jak Włoski klan Deus Legio dzielił się na poszczególne sekcje i komórki, taki i my możemy się podzielić na dane grupy.
Najbardziej ogólny podział to oczywiście: Kawaleria, piechota, strzelcy.
Należałoby wybrać naprawdę dobrych dowódców każdej sekcji, a następnie otworzyć rekrutację do tych grup.
W moim klanie na JO, rekrutacja wyglądała w nastepujący sposób:
Zgłaszał się ochotnik.
Ja, jako mistrz, oraz Revan, jako dowódca Gwardii (zastępca), przedstawialiśmy mu regulamin klanu i od razu sprawdzaliśmy podstawowy, czyli: umiejętności, sprawność, znajomość regulaminu. Sprawdzenie umiejętności polegało na walce ze mną lub innym klanowiczem. Gdy ochotnik przegrał, nie wykluczało go to z klanu. Podczas walki dokładnie sprawdzałem jakie ciosy i kombinacje stosuje, jak biegle posługuje się stylami oraz w jakim stopniu wykorzystuje teren. Dobrym mykiem na łamaczy regulaminu był początkowy test.
W naszym regulaminie widniał punkt, że przed walką należy się pokłonić. Po przeczytaniu regulaminu, ochotnik musiał z którymś walczyć, jeżeli się nie pokłonił- żegnaliśmy z miejsca.
Po zakwalifikowaniu gracza przechodził on okres próbny, zazwyczaj od tygodnia do dwóch. W tym czasie nie był pełnoprawnym członkiem klanu. W tym czasie każdy klanowicz dokaldnie sprawdzał nowicjusza. Po tygodniu ustalałem z Revanem, czy koleś może zostać, czy niech idzie sobie szukać innego klanu. Przyznam, że bardzo ciężko było się dostać, ale to odbijało się potem na wynikach, w bardzo pozytywny sposób, a i gracze wielu rzeczy się nauczyli.
Jednak jak sprawa wyglądałaby z oddziałami? Tak, dowódca poszczególnej grupy może w dowolnej chwili zamknąć, lub otworzyć rekrutację. Tu leader nie musi się wtrącać. Gdy są ochotnicy do danej grupy, to leader lub dowódca tej grupy testują go. Tu dobrym pomysłem byłoby wprowadzenie okresów próbnych dla nowych. Następnie, bo ustaleniu, czy gracz się nadaje, dołącza on do danej grupy. Podczas walki leader klanu nie sterowałby całą masą ludzi, tylko oddziałami, a tymi oddziałami sterowaliby ich dowódcy. Jest to dużo skuteczniejszy sposób przekazywania rozkazów.
Oczywiscie na początku nie ma sensu robić testów, bo praktycznie każdy się przyda, ale z czasem sami zobaczycie, że okaże się to konieczne, aby klan mógł pozostać w dobrej formie. Dlatego pamiętajcie, nie zrażajcie się!
Pozostają też kwestie formalne, które jako leader, jeżeli się zgodzicie na mnie, pozałatwiam. Chodzi o regulamin klanu, kontakt z innymi klanami oraz ustalenie rang.
Właśnie tu problemem pozostaje kwestia rang klanowych. W JO Sprawdzały się one, ale czy tu będzie to skuteczne?
W moim klanie był taki podział:
Leader
Dowódca Gwardii
5 gwardzistów- (to była nasza elita, najlepsi weterani klanu)
Rycerze- (pełnoprawni klanowicze)
Padawani- (Gracze, którzy byli w trakcie okresu próbnego)
W klanie każdy padawan miał swojego "mistrza", który prze cały okres próbny musiał nauczyć gracza jak najwięcej i opinia mistrza była bardzo ważna podczas ustalenia, czy gracz się nadaje. Jednak w M&B chyba nie jest to potrzebne. W końcu to nie star wars ;]
Jak widzicie, liczy się też klimat, który przyciągnie nowych graczy. Klimatyczna gra i klimatyczne klany zawsze były zachęcające. Póki co tyle ode mnie. Zapewniam każdego, że rzeczy, które opisywałem na podstawie swoich doświadczeń z Jedi Outcast, spisują się w 101% Przez całe lata spisywały się i czuję, że spisują się nadal.
Jednak do wszystkiego trzeba podejść sprawnie i na poważnie.