O jakich zasadzkach mówisz? Nie do końca rozumiem o co Ci chodzi.
Jeśli chodzi Ci o zasadzki Dishonorable Bounty Hunters (Niehonorowych Łowców Nagród) to jak mnie atakują, ja zawsze mam swoich towarzyszy i swój oddział u boku...
No chyba że są jakieś inne zasadzki o których nie wiem. Co do bugów to jest ich trochę, ale to takie małe rzeczy, które ciężko zauważyć, więc może dlatego, że inni nie są tak wyczuleni na tym punkcie jak ja?
Wiele ubrań dla Indian zostało zrobionych w ten sposób, że jak wkłada się buty, to spodnie przenikają buty (bo z założenia twórcy powinno się chodzić boso w tych ubraniach) i to trochę denerwuje. Inna rzecz, że jak zaczyna się grę kobietą i idzie się do nauczyciela walki wręcz, to nasze ciało wygląda tak samo jak dla faceta i wgl damskich odpowiedników ubrań trochę brakuje.
Do tego każda kobieta ma ciemne ciało i wyobraźcie sobie jak to wygląda: twarz jasna, a ciało murzyna :/ może to tak nie przeszkadza, bo w końcu i tak zawsze gra się w ubraniu/zbroi, no ale trochę psuje klimat.
Przy wybraniu opcji najwyższego poziomu trudności (obrabowanie przez bandytów) nie ma się nic, poza ubraniem Union shirt (w każdej rasie i płci), a to ubranie również jest stworzone dla mężczyzn i nie ma damskiego odpowiednika :/
Kolejny bug dotyczy shotgunów i dopiero niedawno go odkryłem. Shotguny potrafią "przestrzelić" ścianę tzn. załóżmy, że ja jestem jeden sam za ścianą a na po drugiej stronie stoją sobie żołnierze. Jeśli strzelę w ścianę, to system obrażeń z Shotguna nie zauważa ściany i rani wszystkich za nią.
Nie podobają mi się też dynamity. Jak we mnie Bomber rzuci dynamitem to ginę od razu, ale jak ja w looterów rzucam (skill rzucania na 100, power throw 3 albo 4) to nawet jeśli dynamit wybucha (czasami nie wybucha) to nie rani ich to tak dotkliwie jak mnie :/ Nie mam pojęcia czemu.
Oprócz tego szkoda, że twórcy nie nagrali komend głosowych dla kobiet (są tylko dla mężczyzn) i szkoda, że lootersy wołają na kobietę "cowboy" i "son of the bitch", podobnie Meksykańczycy wołają "gringo" i "amigo". Lepiej byłoby, gdyby używali nieosobowych form np. "I'm gonna kill ya" albo coś w tym stylu, wtedy nie byłoby problemów politycznych ;3
Poza tym, AI wciąż jest kulawe, ale to już z Native'a znany trick. Łatwo grać nawet na najwyższym poziomie trudności. Wystarczy walczyć w wioskach i ukrywać się za przeszkodami takimi jak drzewa albo mury. Wtedy wrogowie z dystansową bronią podbiegają blisko i zatrzymują się po drugiej stronie. Nie szarżują. Można szybko wychylić się, wycelować, oddać jeden strzał i schować się z powrotem w kryjówkę. A wrogowie jak stoją, tak stali, tylko że jeden z nich martwy ;3 Operację powtarzac do wygrania. Dzięki tej prostej sztucce w Shady Valley potrafię sam solo pokonać 22 osobowy oddział Konfederatów Renegatów ;3 (oczywiście walczyć należy pieszo, a nawet jeśli jesteście konno to w wioskach i tak walczycie bez koni).
Się rozpisałem xD