Prawdę mówiąc cała gra jest usiana takimi niedopracowaniami.
Skjor - głównym zadaniu towarzyszy, ginie, zaś po zakończeniu tego wątku wraca żywy do Jorrvaskr
Ria codziennie upolowała niedźwiedzia
Teksty po walce ze smokiem - koleś, który przed chwilą naparzał z łuku do smoka, zaraz patrzy na jego szkielet z niedowierzaniem: "Skąd tu się wziął?Wcześniej tutaj tego nie było" - kur...Aż czasami mam ochotę wyrżnąć ich za takie teksty.
Kiedy postrzelisz kogoś z łuku w oko, a po chwili tekst "Umysł płata mi figle", "coś mi się przewidziało" - haha
Wszyscy bandyci oszukują w karty i mają asy w bucie, mieli iść do akademii, ale ojciec im nie powiedział do jakiej w dodatku na każdemu z nich kobieta obiecała, że poczeka, oraz mają marzenie kupić sobie wyspę...., a strażnicy byli podróżnikami ale dostali strzałą w kolano, i mają kuzyna, który walczy ze smokami!O to jest też fajny tekst, szczególnie po walce ze smokiem :D
Gildia Złodziei - kiedy zostajemy ich przywódcą nadal słyszymy tekst "Możesz być najlepszym kumplem Marcera,....", oraz po uzyskaniu przywódca tracimy opcję w kontaktach z losowymi złodziejami "Nie poznajesz mnie" - czy coś takiego
Maro Galus(czy jak on tam miał - syn komendanta), spotkałem go w Wichrowym tronie - zwiedzał miasto
Kiedy wybierzemy Aele za żonę i zabierzemy ją do towarzystwa w podróży, zwraca się do nas, jak do towarzysza - "bracie".Kiedy ją zwolnimy i odezwiemy się, słyszymy "Tak kochanie?", niby szczegół, ale śmieszny...
Kolejne..Za pierwszą misję u Gromowładnych dostałem daedryka, za którąś tam z rzędu rzemieniową tarczę - pffff...śmiech na sali - normalnie widziałem taką chmurkę od Ulfrica "LOSER!!"
I wiele innych.....