Próbowaliście kiedyś naprawdę oblegać zamek? Tj. nie szturmować tylko czekać, aż obrońcom skończy się jedzenie?
Otóż ta opcja w Mount&Blade jest TOTALNIE SKOPANA. Przypuszczam, że autorzy po prostu kompletnie olali tę kwestię, gdyż ta opcja w Nativie jest kompletnie niestosowana i niepraktyczna (zbyt dużo czekania). Tyle że w modzie Sword of Damocles skrócono czasy czekania na skończenie się zapasów. Więc, po długim obleganiu starannie wybranego (jak najmniej zapasów) zamku stwierdzam, że lepiej by było, jakby autorzy w ogóle nie dawali opcji, która w praktyce jest tylko dla picu, bo jest jednym wielkim bugiem. Okazuje się, że obrońcy zamku potrafią wytrzymać bez jedzenia tydzień (dłużej nie dałem rady sprawdzić), i w dodatku walczyć po głodówce w 100% sprawnie. Z drugiej strony, czasem po 2 dniach część obrońców nie uczestniczy w obronie zamku, gdyż jest "ranna". Ale powtarzam - czasem, a w zasadzie to rzadko. Ogólnie to nie ma żadnych reguł. Próbuje ustalić, od czego to zależy. Normalnie mam ochotę sobie wpisać czita na zdobycie tego zamku, bo nie znoszę, jak mnie gra robi w balona...